Wedle WTA Shuai Peng, przed laty najlepsza deblistka świata, wciąż może być szykanowana przez władze, po tym jak napisała o molestowaniu seksualnym przez byłego wicepremiera Chin.
List tenisistki na ten temat został usunięty niecałą godzinę po publikacji 2 listopada w chińskim serwisie społecznościowym Weibo. Od tamtego czasu Shuai Peng raz pokazała się publicznie w Chinach i przeprowadziła prywatną rozmowę wideo z szefem MKOl Thomasem Bachem.
Dyrektor WTA Steve Simon próbował skontaktować się z Shuai Peng, bezskutecznie. Otrzymał dwa e-maile od tenisistki, jednak WTA uważa, że nawet jeśli są jej autorstwa, to Shuai Peng mogła napisać je pod naciskiem władz.
Czytaj więcej
Działacze Women's Tennis Association postanowili zawiesić wszystkie turnieje tenisowe zaplanowane w Chinach i Hongkongu w 2022 roku, z powodu braku...
W związku z tym Simon poinformował, że WTA zawiesza turnieje zaplanowane w Chinach w przyszłym roku, choć imprezy w tym regionie dawały 50 procent wpływów do budżetu jego organizacji.
W 2022 r. Chiny miały gościć 10 turniejów, w tym, po przerwie, prestiżowy WTA Finals w Shenzen. W 2020 i 2021 roku z powodu pandemii w Chinach nie odbył się żaden turniej (w 2019 roku zorganizowano tam 9 imprez).
– Chociaż wiemy, gdzie jest Shuai Peng, to mamy poważne wątpliwości, czy jest wolna, bezpieczna i nie podlega przymusowi i zastraszaniu. WTA ponawia wezwanie do poważnego, pełnego i pozbawionego cenzury dochodzenia w sprawie wysuniętych przez nią oskarżeń – oświadczył dyrektor Simon, dodając, że organizacja gotowa jest zrobić wszystko, by chronić tenisistki, bez względu na konsekwencje finansowe.