Pytanie o to, czy dyplomatyczny paszport skorumpowanej Republiki Środkowoafrykańskiej, którym posługuje się Boris Becker, jest prawdziwy, pozostaje aktualne. Przedstawiciele kraju, w którym były tenisista miałby pełnić rolę attaché ds. humanitarnych, kulturalnych i sportowych, twierdzą, że został sfałszowany. Trzykrotny mistrz Wimbledonu utrzymuje, że dokument jest prawdziwy, a on sam dzięki niemu „zakończy wreszcie tę farsę i zacznie odbudowywać swoje życie”.
Farsą nazywa Becker żądania wierzycieli z prywatnego banku Arbuthnot Latham, którzy wciąż domagają się pieniędzy. To na ich wniosek brytyjski sąd ogłosił w zeszłym roku bankructwo tenisisty.