Reklama

Puchar Davisa: pokonani Polacy teraz kibicują Szwajcarom

Szwajcaria – Polska 4:1. Słońce nad Jeziorem Bodeńskim świeciło tylko dla rywali. Najbardziej rozczarował polski debel

Red

Oba niedzielne mecze, już bez znaczenia dla końcowego rezultatu, skończyły się kreczami. Jedyny punkt dla Polski zdobył Dawid Olejniczak dzięki skręconej kostce Michaela Lammera. Prowadzącego zdecydowanie Szwajcara musieli znieść z kortu koledzy. Chwilę później, w ostatnim singlu, Błażej Koniusz zagrał tylko trzy gemy i poddał mecz z powodu… skręconej podczas rozgrzewki kostki. By ratować widowisko, organizatorzy zorganizowali dla publiczności konkursy i możliwość gry z Wawrinką, Bohlim i Allegro.

– Błażej próbował, bo nie było komu zagrać. Debliści polecieli już do Marsylii – tłumaczył niecodzienną sytuację Waldemar Dubaniowski, prezes PZT. Fyrstenberg i Matkowski byli już w samolocie, bo w sobotę sprawili niemiłą niespodziankę.

Wprawdzie przed wyjazdem do Szwajcarii nikt o zdrowych zmysłach nie liczył na zwycięstwo osłabionej polskiej reprezentacji, ale nikt też nie przypuszczał, że emocje skończą się już po sobotnim deblu. – Macie duet światowej klasy. Tu będzie trudno o punkt – podkreślał Severine Luhti, kapitan Szwajcarów.

Polacy grali tak, jakby wynik meczu był im obojętny. Sklecona w ostatniej chwili para Michael Lammer i Yves Allegro, niesiona dopingiem dwóch tysięcy kibiców, zdobyła mnóstwo punktów uderzeniami przez środek. Tak źle Mariusz i Marcin nie grali już dawno.

– Zdarzają się dwa, trzy takie mecze w sezonie. Nie wiem, co się stało, nic mi dziś nie wychodziło – przyznawał po meczu Fyrstenberg.

Reklama
Reklama

Nie pomogła zmiana ustawienia (Polacy na wyraźne żądanie Nicka Browna zamienili się stronami) i zryw w trzecim secie, bo niemoc wróciła w kolejnej partii. Jedno przełamanie, przy wydatnej pomocy Polaków, dało Helwetom zwycięstwo i trzeci decydujący punkt w całym spotkaniu.

Polakom nie pozostało nic innego, jak kibicować Szwajcarii. Jeśli wygrają kolejny mecz z Białorusią w Mińsku, będziemy mieli jedną szansę więcej na zapewnienie sobie utrzymania w Grupie I Euro-Afrykańskiej.

W innym wypadku od razu będziemy musieli grać ze słabszym z pary Słowacja – Gruzja.

Adam Romer z Kreuzlingen

• Moskwa: Rosja - Serbia 3:2 (sobota: M. Jużny, D. Tursunow - N. Djoković,N. Zimonjić 3:6, 6:7 (6-8), 6:7 (5-7); niedziela: N. Dawydienko - Djoković 4:6, 3:6, 6:4 krecz Djokovicia; Tursunow - W. Troicki 6:7 (7-9), 6:4, 3:6)

• Ramat Hasharon: Izrael - Szwecja 2:3

Reklama
Reklama

• Brunszwik: Niemcy - Korea Płd. 3:2

• Sibiu: Rumunia - Francja 0:5

• Buenos Aires: Argentyna - Wielka Brytania 4:1

• Ostrawa: Czechy - Belgia 3:2

• Wiedeń: Austria - USA 1:4 (sobota: J. Knowle, J. Melzer - B. Bryan, M. Bryan (USA) 1:6, 4:6, 2:6; niedziela: S. Koubek - M. Bryan 7:5, 1-0 krecz; W. Eschauer - B. Bryan 0:6, 6:3, 6:7 (3-7))

• Lima: Peru - Hiszpania 0:4

Reklama
Reklama

Pary ćwierćfinałowe: Rosja - Czechy, Argentyna - Szwecja, USA - Francja, Niemcy - Hiszpania.

Tenis
Indian Wells. Kamil Majchrzak postraszył Novaka Djokovicia. Została nam tylko Iga Świątek
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Tenis
Kamil Majchrzak dostał to, czego chciał. W sobotę zagra z Novakiem Djokoviciem
Tenis
Tenisowa wiosna zaczyna się w Kalifornii. Iga Świątek zagra o trzeci triumf w Indian Wells
Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama