Reklama

Roland Garros: Finał Barty - Vondrousova

Kobiecy finał tegorocznego turnieju jest sensacyjny. Zagrają w nim Australijka Ashleigh Barty (nr 8) oraz Czeszka Marketa Vondrousova (38 WTA).
Ashleigh Barty

Ashleigh Barty

Foto: AFP

W półfinale Barty pokonała Amerykankę Amandę Anisimovą 6:7 (4-7), 6:3, 6:3, a Vondrousova wygrała z Brytyjką Johanną Kontą 7:5, 7:6 (7-2).

Do tej pory żadna z finalistek nie była nigdy w wielkoszlemowym półfinale.

Mecz Barty z Anisimovą był szalony. Australijka zaczęła tak, jakby się jej bardzo spieszyło i jak życzyłby sobie dyrektor turnieju Guy Forget, bojący się, że deszcze sparaliżują rozgryki. Barty objęła prowadzenie 5:0. Zajęło jej to 12 minut. Anisimova popełniała błąd za błędem, wydawała się kompletnie zagubiona, jak przystało na nastolatkę. I kiedy wydawało się, że pojedynek zakończy się zanim siąpiący deszcz kompletnie tenisistki przemoczy, Anisimova zaczęła walczyć. Barty dwa razy przy swoim serwisie mogła zakończyć seta, oba te gemy przegrała i wcale nie były to jej ostatnie stracone szanse. Miała kolejną - serwowała prowadząc 6:5 i też nie dała rady. O wszystkim rozstrzygnął więc tie- break, po którym Anisimova miała prawo sądzić, że najgorsze już za nią, tym bardziej, że w secie drugim szybko objęła prowadzenie 3:0. 

Niestety dla niej, dopiero wówczas ten mecz zaczął przypominać starcie zawodniczki czołowej światowej dziesiątki z juniorką. Barty odzyskała pewność siebie, odrobiła straty, ale to nie znaczy, że uleciało napięcie. Australijka wygrała dopiero przy szóstym meczbolu.

Dla zwyciężczyni drugiego półfinału Markety Vondrousovej ten turniej jest jak sen. Osiągnęła finał broniąc trzech setboli w secie pierwszym (przegrywała już 3:5). W secie drugim scenariusz był podobny, też prowadzenie Konty 5:3, udana pogoń Czeszki i tie-break, w którym Vondrousova szybko osiągnęła przewagę.

Reklama
Reklama

Leworęczna Czeszka była nr 1 na świecie wśród juniorek, w ubiegłym roku zagrała już w 1/8 finału seniorskiego US Open, ale wieloszlemwy finał przyszedł szybciej niż ktokolwiek oczekiwał. Vondrousova - lat 20, Anisimova - lat 18. Iga Świątek - lat 18. Oby to były nowe gwiazdy kobiecego tenisa.

Władze WTA bardzo protestowały przeciwko temu, że półfinały odbywały się w tym samym czasie na różnych kortach. To zdaniem kierownictwa kobiecego tenisa brak szacunku i można było znaleźć inne rozwiązanie. Kierownictwo turnieju twierdzi, że naważniejsze jest terminowe zakończenie rywalizacji, co utrudnia deszcz. Ale prawdą jest też, że podczas meczu Konty z Vondrousovą trybuny kortu im. Simonne Mathieu były zasmucająco puste.

 

Tenis
Iga Świątek w ćwierćfinale Indian Wells 2026
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Tenis
Indian Wells. Kamil Majchrzak postraszył Novaka Djokovicia. Została nam tylko Iga Świątek
Tenis
Kamil Majchrzak dostał to, czego chciał. W sobotę zagra z Novakiem Djokoviciem
Tenis
Tenisowa wiosna zaczyna się w Kalifornii. Iga Świątek zagra o trzeci triumf w Indian Wells
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama