W Rio de Janeiro odpadł w półfinale z Fabiem Fogninim, w Monte Carlo też w półfinale z Novakiem Djokoviciem, wreszcie już w trzeciej rundzie w Barcelonie znów z Fogninim. Kiedyś było to niemal nie do pomyślenia.
Trzeba też przypomnieć inny wstydliwy fakt – od prawie roku, czyli finału Roland Garros 2014, Nadal wygrał tylko raz z rywalem z pierwszej dziesiątki rankingu światowego – Davidem Ferrerem w Monte Carlo. To najgorszy start sezonu od zawsze, trzy porażki na czerwonej mączce w niewiele ponad miesiąc to dla takiego mistrza mała katastrofa.