Joshua Cooper Ramo, komentator, który uraził Koreańczyków podczas ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich, poruszając drażliwą kwestię relacji Japonii z Koreą Południową, został odwołany - poinformowało NBC.
"Każdy Koreańczyk powie wam, że Japonia jest kulturowym, technologicznym, gospodarczym wzorem, który był bardzo ważny dla przemian w Korei” - powiedział Ramo, co wywołało kontrowersje wokół jego osoby.
- Joshua Cooper Ramo zakończył swoje obowiązki w NBC w Pjongczang i nie będzie już pełnił tam żadnej roli - powiedział rzecznik NBC agencji Reutera.
NBC ogłosiło w grudniu, że Ramo będzie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczang. Wcześniej mężczyzna był ekspertem ds. kultury i zagadnień geopolitycznych podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.
Koreańczycy na całym świecie skrytykowali jego uwagę w mediach społecznościowych, a do sieci trafiła petycja o jego zwolnienie.
Japonia, która skolonizowała Półwysep Koreański w latach 1910-1945, pozostawiła po sobie nieufność i złe nastawienie w Korei Południowej.
Komitet Organizacyjny Pjongczang wcześniej powiedział Reuterowi, że "poinformował NBC o błędach w komentarzach i wrażliwości tematu w Korei”. NBC wystosowały do komitetu organizacyjnego przeprosiny, które zostały przyjęte.
NBC jest wyłącznym amerykańskim nadawcą olimpiady. Stacja zapłaciła za emisję około 7,65 miliarda dolarów.