Reklama

Życie po mundialu 2006

Spośród 14 zawodników, którzy wystąpili w ostatnim meczu reprezentacji na mistrzostwach świata – z Kostaryką w 2006 roku, tylko dwóch wciąż gra w piłkę. To Artur Boruc i Paweł Brożek.

Aktualizacja: 14.05.2018 19:14 Publikacja: 14.05.2018 18:08

Życie po mundialu 2006

Foto: Fotorzepa/Piotr Nowak

BRAMKARZ

Artur Boruc – miniony sezon spędził na ławce rezerwowych w Bournemouth. W Premier League nie rozegrał ani jednego spotkania, w pucharach – sześć. Jego umowa z klubem obowiązuje do czerwca. Mistrzostwa świata w Niemczech oraz Europy w Austrii i Szwajcarii to były turnieje jego życia. Dwa lata temu na Euro we Francji poleciał jako rezerwowy. Na mundial w Rosji nie pojedzie. W ubiegłym roku zakończył karierę reprezentacyjną. W listopadzie na Stadionie Narodowym żegnało go prawie 60 tys. kibiców. W meczu towarzyskim z Urugwajem (0:0) zachował czyste konto, przed przerwą zmienił go Łukasz Fabiański.   

OBROŃCY

Marcin Baszczyński – na niemieckim mundialu zagrał, podobnie jak Artur Boruc i Jacek Bąk, we wszystkich meczach od pierwszej do ostatniej minuty. Mimo późniejszych powołań od Leo Beenhakkera, spotkanie z Kostaryką było jego ostatnim występem w kadrze. Przez blisko dekadę był podporą Wisły Kraków. W 2009 roku zdecydował się na pierwszy wyjazd zagraniczny (Atromitos Ateny), po dwóch latach wrócił do Polski – najpierw do Polonii Warszawa, a następnie do Ruchu Chorzów. Po zakończeniu kariery w 2013 roku został ekspertem nc+, a potem dyrektorem ds. sportu i PR w Bruk-Becie Termalice Nieciecza. W ubiegłym roku wrócił do komentowania meczów w Canal+.

Bartosz Bosacki – gracz meczu z Kostaryką, w Hanowerze strzelił dwie jedyne bramki dla Polski w turnieju. Na mundial pojechał w miejsce Damiana Gorawskiego, u którego stwierdzono problemy z sercem (jak się później okazało, była to błędna diagnoza). Karierę kończył tam, gdzie zaczynał – w rodzinnym Poznaniu. W Lechu i Amice Wronki rozegrał w latach 1995-2011 ponad 300 spotkań w ekstraklasie. Jeszcze biegając za piłką, zajmował się różnymi biznesami. Przed transferem do Bundesligi prowadził firmę, która budowała domy i remontowała mieszkania w Poznaniu. Po powrocie z Norymbergi związał się z branżą medyczną, jest współudziałowcem kliniki rehabilitacyjnej. Działa też w marketingu i public relations.

Reklama
Reklama

Jacek Bąk – kapitan reprezentacji Polski na mistrzostwach w Niemczech – i nie tylko. Do 2008 roku rozegrał w kadrze aż 96 meczów. Na przełomie XX i XXI wieku trudno było sobie wyobrazić obronę drużyny bez niego. Karierę reprezentacyjną zakończył po nieudanym Euro, klubową – dwa lata później w Austrii Wiedeń. Przez dekadę grał we Francji (Olympique Lyon, Lens), choć na mundial 2006 jechał jako zawodnik katarskiego Al.-Rajjan. Po przejściu na sportową emeryturę wrócił do Lublina. W 2012 roku zdecydował się zainwestować – wspólnie z Jackiem Krzynówkiem – w Motor, którego jest wychowankiem. Szybko zrezygnował. Dziś doradza polskim piłkarzom przy transferach.

Michał Żewłakow – rekordzista pod względem liczby meczów w reprezentacji (102). Ostatni z nich, z Grecją w marcu 2011 roku, rozegrał w Pireusie, czyli mieście, w którym żył przez cztery lata. Do Olympiakosu przeszedł po mundialu w Niemczech, potem występował jeszcze przez sezon w Turcji (Ankaragucu). W 2011 roku, po 13 latach gry na obczyźnie, wrócił do Warszawy – ale już nie do Polonii, tylko do Legii. W 2013 roku zdobył z nią mistrzostwo Polski i zakończył karierę. Pozostał w klubie – najpierw jako szef skautingu, a następnie dyrektor sportowy. Tę ostatnia funkcję pełnił do września ubiegłego roku. Dziś jego nazwisko łączone jest z Zagłębiem Lubin.

POMOCNICY

Euzebiusz Smolarek – jego najlepszy czas w kadrze przypadł po mundialu w Niemczech, gdy selekcjonerem został Leo Beenhakker. Dwie bramki z Portugalią w Chorzowie, hat-trick z Kazachstanem, wreszcie dwa gole z Belgią na Stadionie Śląskim dały Polsce pierwszy awans na mistrzostwa Europy. W klubach tak dobrze mu się nie wiodło. Po nieudanym epizodzie w Hiszpanii (Racing Santander) szukał szczęścia w Anglii (Bolton), Grecji (Kavala), Polsce (Polonia Warszawa), Katarze (Al.-Khor), Holandii (ADO Den Haag) i ponownie w Polsce (Jagiellonia). Nigdzie nie zagrzał miejsca dłużej niż w Feyenoordzie czy Borussii Dortmund i w 2013 roku zszedł z boiska. Przez chwilę trenował juniorów w Rotterdamie. Teraz jest łowcą talentów, łączy funkcje skauta i menedżera. 

Arkadiusz Radomski – w reprezentacji rozegrał 30 meczów, ale sukces odniósł tylko z kadrą do lat 16 – mistrzostwo Europy w 1993 roku. Kiedy Leo Beenhakker umieścił go na liście rezerwowej przed Euro 2008, poinformował selekcjonera, że nie będzie dostępny w okresie przygotowań do turnieju. W drużynie narodowej więcej nie wystąpił. Przez 16 lat grał za granicą, głównie w Holandii, ale karierę kończył w Cracovii. W Krakowie założył szkółkę z Andrzejem Niedzielanem, został też dyrektorem sportowym akademii Coerver Coaching.

Mirosław Szymkowiak – podobnie jak Arkadiusz Radomski złoty medalista mistrzostw Europy do lat 16. Po mundialu w Niemczech grał zawodowo w piłkę jeszcze tylko przez pół roku (w Trabzonsporze). Przewlekłe kontuzje zmusiły go do przejścia na sportową emeryturę. Od czasu do czasu występował w oldbojach Wisły Kraków – czyli klubie, z którym zdobył najwięcej trofeów – a w 2014 roku w A-klasowej Prądniczance. Razem z Tomaszem Frankowskim prowadzi w Krakowie Akademię Piłkarską 21, otworzył także dwa salony fryzjerskie. Współpracuje z nc+ jako ekspert i komentator.

Reklama
Reklama

Jacek Krzynówek – jedyny polski piłkarz, który zagrał we wszystkich meczach reprezentacji na wielkich turniejach w pierwszej dekadzie XXI wieku. Tak jak w przypadku Jacka Bąka licznik jego spotkań w kadrze zatrzymał się na liczbie 96. Specjalista od efektownych goli. Strzelał z zamkniętymi oczami jak w meczu eliminacji Euro 2008 z Portugalią w Lizbonie. W Lidze Mistrzów wbijał bramki Realowi, Romie i Liverpoolowi. Ponad dziesięć lat spędził w Bundeslidze (Nuernberg, Bayer Leverkusen, Wolfsburg, Hannover 96). Przez rok (2015-2016) był dyrektorem sportowym w swoim dawnym klubie – GKS Bełchatów. Inwestuje w nieruchomości. Planuje wybudować w Radomsku kompleks sportowy (dwa boiska do piłki nożnej i hala pneumatyczna).

NAPASTNICY

Ireneusz Jeleń – odkrycie mundialu w Niemczech. Choć nie zagrał w ani jednym meczu eliminacji, otrzymał powołanie od Pawła Janasa i wystąpił we wszystkich trzech spotkaniach fazy grupowej, w dwóch (z Niemcami i Kostaryką) w podstawowym składzie. Po turnieju przeszedł do Auxerre, stał się gwiazdą drużyny, przez pięć lat gry w Ligue 1 strzelił 48 bramek. Podpisał kontrakt z mistrzem Francji Lille, ale nie przebił się do pierwszej jedenastki i wrócił do Polski. Związał się na chwilę z Podbeskidziem, a następnie z Górnikiem Zabrze. Z futbolem żegnał się w 2014 roku, w grającym w A klasie Piaście Cieszyn. Jego karierę zahamowały nieustanne kłopoty z kręgosłupem. Po śmierci ojca przeżył załamanie i usunął się w cień. Dziś jest prezesem CKS Piast i próbuje ratować piłkę w Cieszynie.

Maciej Żurawski – był najlepszym polskim strzelcem eliminacji (do spółki z Tomaszem Frankowskim – po 7 bramek), ale w Niemczech, podobnie jak cztery lata wcześniej w Korei, nie zdobył ani jednego gola. Euro 2008 skończyło się dla niego już po pierwszym meczu z Niemcami. Doznał kontuzji i na drugą połowę już nie wyszedł. To było jego ostatnie spotkanie w kadrze. W Polsce był „Żurawiem, władcą muraw”, w Szkocji mówili o nim „Magic”. Po zakończeniu kariery pracował w Wiśle jako skaut. W 2014 roku startował bezskutecznie do europarlamentu z list SLD-UP. Na chwilę wrócił na boisko, by pomóc trzecioligowemu Porońcowi Poronin, klub wycofał się jednak z rozgrywek ze względów finansowych. Dziś współpracuje z Eurosportem jako ekspert i komentator, a jego pasją stało się chodzenie po górach.

REZERWOWI

Paweł Brożek – w meczu z Kostaryką, tak jak w pierwszym spotkaniu z Ekwadorem, zmienił po przerwie Macieja Żurawskiego. Uchodził za wielki talent, w 2001 roku zdobył mistrzostwo Europy do lat 18, ale w dorosłej reprezentacji nie zaistniał. Prawie całe piłkarskie życie spędził w Wiśle Kraków, pod Wawel sprowadzał go Adam Nawałka. Siedmiokrotnie sięgnął z drużyną po mistrzostwo, dwa razy został królem strzelców ekstraklasy (2008, 2009). Po sezonie odejdzie z Wisły (klub poinformował, że nie przedłuży z nim kontraktu), ale nie zamierza przechodzić na emeryturę. 

Reklama
Reklama

Mariusz Lewandowski – w spotkaniu z Kostaryką zmienił w 64. minucie Arkadiusza Radomskiego. Podstawowym zawodnikiem kadry stał się po przyjściu Leo Beenhakkera. Pojechał na Euro 2008, to po jego faulu w 93. minucie Howard Webb podyktował rzut karny dla Austrii, po którym Polska straciła szanse na wyjście z grupy. U Franciszka Smudy nie grał, wrócił do zespołu, gdy selekcjonerem został Waldemar Fornalik. Do 2013 roku rozegrał 66 meczów, wchodząc do Klubu Wybitnego Reprezentanta. W ubiegłym roku uzyskał na Ukrainie licencję UEFA Pro, w listopadzie został trenerem Zagłębia Lubin, zastępując zwolnionego Piotra Stokowca.

Grzegorz Rasiak – w meczu z Kostaryką zmienił w 85. minucie Euzebiusza Smolarka. Do Niemiec jechał jako napastnik drugoligowego Southampton. Na Wyspach grał też w Derby County, Tottenhamie, Boltonie, Watford i Reading. Ponad 200 meczów, w tym 15 w Premier League. Przed powrotem do Polski spędził także niecały rok na Cyprze (AEL Limassol). Próbował sił w Jagiellonii i Lechii, karierę kończył w 2014 roku tam, gdzie zaczynał – w Warcie Poznań. Mundial 2006 był jego pierwszym i zarazem ostatnim wielkim turniejem. Mieszka we Włoszech, jest menedżerem piłkarskim, zajmuje się również karierą swojego syna, Jakuba.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama