Reklama

Walka Teofimo Lopez Jr – George Kambosos Jr. Profesor z mocnym ciosem

Zwycięzca sobotniej walki Teofimo Lopez Jr – George Kambosos Jr w Madison Square Garden weźmie kilka mistrzowskich pasów i koronę króla wagi lekkiej.

Publikacja: 25.11.2021 18:28

George Kambosos

George Kambosos

Foto: PAP/EPA

24-letni Lopez (USA) nokautuje rywali w stylu Mike'a Tysona, a później okrasza wygraną firmowym saltem w tył. Na igrzyskach w Rio (2016) reprezentował Honduras, kraj swoich rodziców, gdyż w amerykańskiej reprezentacji zabrakło dla niego miejsca, choć był najlepszy. Medalu w Rio jednak nie zdobył.

Trenuje go ojciec, Teofimo Lopez Sr, który potrafi podgrzać atmosferę i wyprowadzić z równowagi przeciwnika oraz jego otoczenie. Syn też nie gryzie się w język, obaj wiedzą, co media lubią najbardziej. Tak było przed walką z Wasylem Łomaczenką, tak jest również przed starciem z Australijczykiem Kambososem Jr. Obrażany Łomaczenko w ringu się nie zemścił, przegrał i stracił wszystkie pasy, co niektórzy uznali za sensację roku.

Jeszcze większą sensacją byłoby teraz zwycięstwo Australijczyka, co jednak wydaje się mało realne. Do Amerykanina należą pasy IBF, WBA, WBO i pas Magazynu The Ring, to on ma pewne miejsce w pierwszej dziesiątce najlepszych bez podziału na wagi.

Lopez, nawet gdy ma problemy, potrafi zarówno jednym ciosem odwrócić losy pojedynku, jak i walczyć po profesorsku, mądrze taktycznie.

Czytaj więcej

Pojedynek Alvarez - Plant. Za dużo złej krwi
Reklama
Reklama

Sobotni pojedynek był wielokrotnie przekładany. Najpierw Lopez rozstał się z promotorem Bobem Arumem, gdyż ten oferował mu za walkę tylko 1,25 mln dolarów zamiast 6, które miał gwarantowane w kontrakcie. Później przetarg wygrał Triller (amerykański serwis społecznościowy do udostępniania wideo), ale sporo przepłacił, strzelając sobie w kolano.

Ostatecznie Triller zrezygnował z organizacji walki, topiąc 10 mln dolarów na jej promocję, i dopiero wtedy do akcji wkroczyła firma Matchroom Boxing, Eddiego Hearna i platforma DAZN, ratując całe przedsięwzięcie.

Pięściarze nie mogą narzekać, dostaną solidne honoraria, szczególnie Lopez. I co najważniejsze, tak jak w jego walce z Łomaczenką, w puli będzie kilka mistrzowskich pasów. Dla Kambososa to życiowa szansa.

Lopez jest faworytem, gwiazdą pierwszej wielkości po tym, jak pokonał Łomaczenkę, ale 28-letni Australijczyk greckiego pochodzenia wierzy, że zaszokuje świat, podobnie jak kilka lat temu jego rodak Jeff Horn, wygrywając z Mannym Pacquiao. – Kiedy patrzę w oczy Lopezowi, widzę, że odebrałem mu pewność siebie – mówi Kambosos dziennikarzom, ale to raczej wersja życzeniowa. Mało kto wierzy w jego zwycięstwo.

Walka Lopez – Kambosos tylko w DAZN (również z polskim komentarzem). Początek transmisji o 2.00 w nocy z soboty na niedzielę

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama