Reklama

Platini na razie odrzucony

Komisja wyborcza FIFA zatwierdziła pięciu kandydatów na stanowiska prezydenta federacji. Nie ma wśród nich Michela Platiniego.

Publikacja: 12.11.2015 20:00

Michel Platini ma problem, którego się nie spodziewał

Michel Platini ma problem, którego się nie spodziewał

Foto: AFP, Fabrice Coffrini

Francuz musi poczekać do stycznia albo nawet pogodzić się z tym, że w ogóle nie przystąpi do wyborów, które odbędą się 26 lutego. W tej chwili nie zaakceptowano jego kandydatury, bo na Platinim ciąży kara trzymiesięcznego zawieszenia, jaką nałożyła na niego 8 października Komisja Etyki w związku z niewyjaśnionymi okolicznościami przyjęcia 2 mln franków szwajcarskich od prezesa FIFA Seppa Blattera.

Sprawę wyjaśnia szwajcarski wymiar sprawiedliwości. Przed Platinim stoi zadanie udowodnienia, a najlepiej znalezienia pisemnych dowodów na to, że przyjęcie pieniędzy od Blattera było legalne. Kwota 2 mln franków nie widnieje bowiem na żadnej fakturze. – W świetle prawa można to uznać za fałszerstwo na rachunku FIFA, nie wspominając o konflikcie interesów – powiedział Domenico Scala z komisji wyborczej międzynarodowej federacji.

Platini tłumaczył się, że pieniądze otrzymał z opóźnieniem za prace wykonane dla Szwajcara w latach 1998–2002, gdy był jego osobistym doradcą. – To była dżentelmeńska umowa. Blatter poinformował mnie wtedy, że nie jest w stanie mi zapłacić natychmiast ze względu na słabą sytuację finansową FIFA. Zwlekałem z upominaniem się o pieniądze, poprosiłem o nie w 2011 roku – wyjaśnia prezes UEFA w wywiadzie dla „Le Monde".

W tej wypowiedzi nie zgadzały się kwoty, niejasności było zresztą więcej. Francuz zatrudnił więc Jeana-Christophe'a Alquiera, specjalistę od public relations w sytuacjach kryzysowych, który pracował m.in. dla Air France po katastrofie samolotu tej linii lecącego z Rio de Janeiro do Paryża w 2009 roku. Teraz poprawna wersja brzmi, że na przełomie wieków miał dostawać po 500 tysięcy franków rocznie, a nie 300 tys. Wychodzi – 2 mln.

Platini będzie musiał stanąć przed szwajcarskim wymiarem sprawiedliwości, by wytłumaczyć się z otrzymanej łapówki bądź zapłaty. Sprawę prowadzi prokurator generalny Michael Lauber. To nie jest dobra wiadomość dla szefa UEFA. Lauber od maja zajmuje się również korupcją w FIFA, okolicznościami przyznania mistrzostw świata w 2018 i 2022 roku w Rosji i Katarze. Ma opinię twardego szeryfa. Zapowiedział, że Platini może nie być wcale „świadkiem", ale „świadkiem oskarżonym". To skomplikowałoby losy kandydatury szefa europejskiej federacji. Domenico Scala nie wyklucza, że w wyniku śledztwa kara dla Francuza może zostać zwiększona.

Platini się nie poddaje. Czeka jednak na decyzję Komisji Odwoławczej FIFA, ewentualnie odda sprawę do Trybunału Arbitrażowego. W wydanym komunikacie wyraża zdziwienie powolnością postępowania Komisji Odwoławczej w jego sprawie.

Reklama
Reklama

O stanowisko prezesa FIFA na razie ubiega się pięciu działaczy. Są to: książę Ali Ben Al-Hussein z Jordanii, Jerome Champagne z Francji, Tokyo Sexwale z RPA, szejk Salman z Bahrajnu i Gianni Infantino ze Szwajcarii. Odrzucono kandydaturę Musy Hassana Bility'ego z Liberii. W tym gronie trudno wskazać faworyta. Nie będzie nim też Platini, jeśli w styczniu zostanie dopuszczony do wyborów. Sprawa pieniędzy od Blattera i niejasna rola przy przyznawaniu Katarowi prawa do organizacji mistrzostw świata w 2022 roku wystarczająco popsuły wizerunek świetnego kiedyś piłkarza.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama