Hala Omnisport w Apeldoorn zapewne będzie wypełniona polskimi kibicami, tak jak w sobotnim meczu z Hiszpanią. To był już szósty występ Polaków na holenderskiej ziemi i szósty zwycięski. Dla naszej drużyny te mistrzostwa tak naprawdę dopiero się rozpoczynają – dotychczasowi rywale nie byli w stanie Polakom zagrozić. Mistrzowie świata przegrali jak dotąd tylko jednego seta, w pierwszym spotkaniu z Estonią.
Wydawało się, że w 1/8 ME Polacy zmierzą się ze Słowacją, ale zwycięstwo Hiszpanii w meczu ostatniej szansy z Niemcami sprawiło, że o awans do ćwierćfinału graliśmy z byłymi mistrzami Europy. Hiszpanie stali na najwyższym stopniu podium w Moskwie w 2007 roku, po zwycięskim finale (3:2) z Rosją. To była wtedy wielka sensacja, a włoski trener Andrea Anastasi (później prowadził reprezentację Polski) został bohaterem narodowym.