Poprzednie rozgrywki zostały przerwane z powodu epidemii. Nie przyznano tytułu mistrza Polski, a w tamtym momencie na pierwszym miejscu w tabeli była ZAKSA Azoty Kędzierzyn-Koźle, co nikogo nie dziwiło (miejsca drugie i trzecie przypadły VERVIE Warszawa Orlen Paliwa i PGE Skrze Bełchatów).
Po przymusowej przerwie do treningów i gry wrócili reprezentanci Polski, którzy spotkali się w Spale. Selekcjoner Vital Heynen opowiadał, że dawno nie widział tak szczęśliwych sportowców. Podobne odczucia ma trener Jakub Bednaruk. – Zaczęliśmy 1 lipca, nie mogliśmy się doczekać treningów i startu PlusLigi. Przymusowa przerwa była problemem, wszyscy o siebie dbali, ale wiadomo, że jak lodówka jest blisko, to czasem kusi. Po niektórych było widać, że sobie pofolgowali. Ale kilku moich siatkarzy przyjechało znakomicie przygotowanych – mówi „Rz” trener MKS Będzin.