Powinniśmy wygrać ten mecz

Marco Bonitta, trener polskich siatkarek o porażce z USA

Publikacja: 05.11.2007 02:25

Rz: Co panu przemknęło przez głowę, gdy mecz się skończył?

Marco Bonitta:

Pierwsza myśl chyba była taka: mogliśmy wygrać – więcej, powinniśmy wygrać.

Dlaczego więc przegraliśmy?

Odpowiedź daje statystyka. Popełniliśmy 26 błędów, Amerykanki tylko 12. Stąd porażka.

Statystyki mówią też, że mieliśmy lepsze przyjęcie, 46 procent skutecznego ataku przy 39 Amerykanek. Niby dobrze, a jednak źle...

My lepiej atakowaliśmy, a one były lepsze w defensywie. I co istotne, Amerykanki mają więcej możliwości zmian. W trzecim secie pokonały nas właśnie zmianami, konkretnie podwójną zmianą w końcówce.

Pan nie ma takiej możliwości? Jeszcze do niedawna mówił pan, że siłą Polek jest długa i silna ławka...

Mówiłem też przed wyjazdem i będę powtarzał do znudzenia, że musiałem ostatnio dokonać konkretnych wyborów, ale nie zmienia to faktu, że brakuje mi jeszcze takiej atakującej, przyjmującej i środkowej, które mogłyby wejść na boisko i skutecznie zastąpić te, które grają słabiej.

Który moment w tym spotkaniu był kluczowy?

W czwartym secie prowadziliśmy dwoma punktami i popełniliśmy pięć błędów pod rząd. Do tego momentu graliśmy całkiem dobrze.

Zapewne nie tak pan sobie wyobrażał pierwszą fazę turnieju. Tylko jedno zwycięstwo i dwie porażki...

Z Brazylią, mówiąc szczerze, ciężko byłoby wygrać i w optymalnym składzie, i w najwyższej formie. Grały po prostu znakomicie. Była natomiast wielka szansa pokonania USA i dlatego jest mi bardzo przykro z powodu porażki.

Czy są jakieś powody do zadowolenia?

Oczywiście. Z bardzo dobrej strony pokazała się Podolec, obie środkowe, Liktoras i Dziękiewicz, nie mogę mieć pretensji do Sadurek i Glinki, która wprawdzie trochę się męczyła, ale to do niej trafiała większość piłek. Nie każda wypełniła zadania?

Kasia Skowrońska zrobiła zbyt dużo błędów. Miała bardzo precyzyjne wskazówki i nie zachowała zimnej krwi, gdy było to konieczne. Ale jestem dobrej myśli i wierzę, że jeszcze zagra w tym turnieju tak, jak potrafi.

Co dla Polek oznaczają porażki z Brazylią i USA?

Musimy we wtorek pokonać w Sendai Kubę. Jesteśmy pod ścianą, nie mamy innego wyjścia.

Kuba przegrała z Brazylią dopiero w tie-breaku. Nie będzie łatwo...

Kuba swoją grę opiera na potędze ataku i serwisu. Gorzej jest z przyjęciem i powinniśmy to wykorzystać. Na pewno zrobimy wszystko, by tak się stało. Sprawa awansu na igrzyska nie jest jeszcze przesądzona. Wiemy, po co tu przyjechaliśmy.

Rz: Co panu przemknęło przez głowę, gdy mecz się skończył?

Marco Bonitta:

Pozostało jeszcze 97% artykułu
Siatkówka
PlusLiga siatkarską NBA? „Odjeżdżamy Europie”. Przyczyn jest kilka
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Siatkówka
Wielki rok polskiej siatkówki. Wojciech Drzyzga: Taśma się nie zatrzyma
Siatkówka
Polskie siatkarki poznały rywalki na mistrzostwach świata
Siatkówka
Schizma w siatkówce? Polacy myślą o nowej Eurolidze
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Siatkówka
Marcin Janusz: Tej mieszanki emocji nie zapomnę do końca życia
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?