Milena Rosner, uznana za najlepszą zawodniczkę tego krótkiego i pewnie wygranego spotkania z mistrzem Afryki stwierdziła konferencji prasowej, że było miło, łatwo i przyjemnie. Kapitan Kenii, Catherine Wanjiru, która zdobyła tylko dwa punkty ograniczyła się do gratulacji dla Polek. - Liczyłam, że wygramy choć jednego seta - powiedziała. Widocznie pamiętała, że podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata Kenijki przegrały 1:3 i chwilami sprawiały dwukrotnym mistrzyniom Europy sporo kłopotów. Trener Afrykanek, 41-letni Sammy Kiriongo powiedział. -Przyjechaliśmy tu tylko po naukę i zamierzamy skorzystać jak najwięcej. A uczyć się mamy od kogo.
Marco Bonitta nie czarował, nie bawił się w dyplomatę. Zapytany przez jednego z miejscowych dziennikarzy jaka była taktyka na to spotkanie odpowiedział: - Powiedziałem grajcie jak umiecie. Kilka zawodniczek mogło tego dnia odpocząć, nie było sensu ich forsować, inne dostały szansę gry od początku. O Kenijkach mówił: - Pokazały, że można grać w siatkówkę z pasją i entuzjazmem, choć były słabsze o klasę. Te dziewczyny są bardzo silne fizycznie, szczególnie najskuteczniejsza z nich Ndasaba i potrafią mocno zbić piłkę, tyle że nie zawsze tam gdzie chcą.
Polki zagrały drugim składem. Szansę dostały te, które zwykle wchodzą tylko na zmiany. Rozgrywająca Kenijek, 23-letnia Janet Wandja z Nairobi powiedziała dzień wcześniej „Rz", że wynik tego spotkania jest znany już przed jego rozpoczęciem. - Dla nas to zaszczyt grać z wami. My się dopiero uczymy - mówiła z uśmiechem. Wszystkie cały czas się śmieją, żartują, tańczą. W wydanym z okazji Pucharu Świata przez FIVB informatorze pytane jakie jest ich hobby zdecydowana większość odpowiada, że muzyka i taniec. 36- letnia Dorcas Ndasaba (w meczu z Polską zdobyła 16 punktów) pięknie śpiewa.
W 1985 roku podczas mistrzostw Europy w boksie, które rozgrywano w Budapeszcie też przeprowadzono taką ankietę i wydano stosowany biuletyn. Jugosłowianin Mirko Puzović, wicemistrz Europy kategorii lekkopółśredniej, znany w rodzinnej Pristinie jako obrotny cinkciarz, na takie samo pytanie odpowiedział: Hobby ? Numizmatyka.
Mecz z Kenią trwał zaledwie 58 minut, a drugi set wygrany do 10, tylko 17. Rywalki krzyczały, piszczały, walczyły jakby szło o życie, ale karty rozdawały Polki, choć po kilku minutach pierwszego seta był remis 5:5. Pod koniec tej partii Milenę Sadurek na rozegraniu zamieniła Magdalena Śliwa, i tak zostało już do końca.