Przyjechaliście na mistrzostwa Europy po złoto?
Odpowiednia forma musi przyjść, kiedy czekają nas najważniejsze mecze. Naszym celem jest złoto, lecz pamiętajmy, że to sport. Wszystko się może zdarzyć.
Na pana pozycji, czyli przyjmującego, rywalizacja o miejsce w składzie jest bardzo mocna…
Na każdy trening idziemy z myślą, aby walczyć o pozycję oraz przekonać selekcjonera, kto z nas zasługuje na miejsce w zespole. Później zostają już wola i pomysł Nikoli Grbicia. Nie ma znaczenia, czy to są duże nazwiska czy trochę mniejsze. Rywalizacja tylko pomaga drużynie.
Czytaj więcej
W pierwszym meczu mistrzostw Europy drużyna Nikoli Grbicia rozbiła reprezentację Czech 3:0 (25:17...
Udany sezon klubowy pomógł, skoro przyjechał pan na zgrupowanie jako finalista Ligi Mistrzów?
Nie podchodzę do tego w ten sposób. Przyjeżdżam na kadrę z czystą kartą i chcę się jak najwięcej nauczyć przy fenomenalnych trenerach oraz kolegach z drużyny. Same treningi już dużo dają. Każdy z naszej „piątki” przyjmujących byłby w stanie grać w każdej reprezentacji na świecie albo przynajmniej być ich ważną częścią. Przy tym poziomie rywalizacji każde zajęcia rozwijają. Od kilku lat niemal całe wakacje spędzam na zgrupowaniach. Uważam, że to przekłada się później na sukcesy w klubie.
Na początku zadawał pan dużo pytań?
Zawsze można porozmawiać z bardziej doświadczonymi kolegami. W pierwszych dwóch, trzech latach zadawałem podczas zgrupowań bardzo dużo pytań. Byłem ciekaw, jak wygląda siatkówka w Europie.