ME siatkarzy. Tomasz Fornal: Naszym celem jest złoto

Siatkarz reprezentacji Polski Tomasz Fornal mówi „Rz” o rywalizacji, intensywnym sezonie oraz o tym, kto w kadrze czuje się ważny.

Publikacja: 01.09.2023 03:00

ME siatkarzy. Tomasz Fornal: Naszym celem jest złoto

Foto: PAP/Zbigniew Meissner

Przyjechaliście na mistrzostwa Europy po złoto?

Odpowiednia forma musi przyjść, kiedy czekają nas najważniejsze mecze. Naszym celem jest złoto, lecz pamiętajmy, że to sport. Wszystko się może zdarzyć.

Na pana pozycji, czyli przyjmującego, rywalizacja o miejsce w składzie jest bardzo mocna…

Na każdy trening idziemy z myślą, aby walczyć o pozycję oraz przekonać selekcjonera, kto z nas zasługuje na miejsce w zespole. Później zostają już wola i pomysł Nikoli Grbicia. Nie ma znaczenia, czy to są duże nazwiska czy trochę mniejsze. Rywalizacja tylko pomaga drużynie.

Czytaj więcej

Ruszyła maszyna. Polscy siatkarze wygrali z Czechami 3:0 w pierwszym meczu mistrzostw Europy

Udany sezon klubowy pomógł, skoro przyjechał pan na zgrupowanie jako finalista Ligi Mistrzów?

Nie podchodzę do tego w ten sposób. Przyjeżdżam na kadrę z czystą kartą i chcę się jak najwięcej nauczyć przy fenomenalnych trenerach oraz kolegach z drużyny. Same treningi już dużo dają. Każdy z naszej „piątki” przyjmujących byłby w stanie grać w każdej reprezentacji na świecie albo przynajmniej być ich ważną częścią. Przy tym poziomie rywalizacji każde zajęcia rozwijają. Od kilku lat niemal całe wakacje spędzam na zgrupowaniach. Uważam, że to przekłada się później na sukcesy w klubie.

Na początku zadawał pan dużo pytań?

Zawsze można porozmawiać z bardziej doświadczonymi kolegami. W pierwszych dwóch, trzech latach zadawałem podczas zgrupowań bardzo dużo pytań. Byłem ciekaw, jak wygląda siatkówka w Europie.

Teraz to młodsi pytają?

Mnie jakoś nie zadają pytań. Dziwna jest ta dzisiejsza młodzież, chyba mały ma pęd do wiedzy. A może chodzi o to, że w sumie to jeszcze niewiele w karierze zobaczyłem. Będę grał piąty sezon w Jastrzębskim Węglu, do tego spędziłem trzy lata w Radomiu. Co ja tam zwiedziłem…

Każdy z naszej „piątki” przyjmujących byłby w stanie grać w każdej reprezentacji na świecie albo przynajmniej być ich ważną częścią.

Tomasz Fornal

Trochę już za panem: choćby Liga Narodów, gra dzień po dniu. To przynosi doświadczenie, buduje umiejętność radzenia sobie ze zmęczeniem, zdolność wyciszenia się po meczach?

Jest wiele czynników, które decydują, że inaczej gra się w kadrze, a inaczej w klubie. W reprezentacji możemy mieć trzy mecze w ciągu trzech dni, co w rozgrywkach klubowych się nie zdarza i może być dla nowicjusza szokiem. Kadra wkłada na zawodnika dużo większe obciążenia fizyczne. Wszystko jest skondensowane, dzieje się dużo i szybko. Taka jest jednak siatkówka, więc nie narzekam. Lubię grać, tylko podróże czasami dają się we znaki.

W reprezentacji Polski można poczuć się kimś ważnym, czy zawsze trzeba mieć z tyłu głowy, że rywalizacja jest duża?

Wydaje mi się, że ci, którzy mają się czuć ważni, tak się właśnie czują.

Przyjechaliście na mistrzostwa Europy po złoto?

Odpowiednia forma musi przyjść, kiedy czekają nas najważniejsze mecze. Naszym celem jest złoto, lecz pamiętajmy, że to sport. Wszystko się może zdarzyć.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Igrzyska olimpijskie
Czy siatkarze z Polski wreszcie przełamią klątwę z ćwierćfinału?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Siatkówka
Memoriał Wagnera. Polska – Niemcy: twarda walka, powiew optymizmu
Siatkówka
Trzecie miejsce siatkarzy w Lidze Narodów. Kto poleci na igrzyska w Paryżu?
Siatkówka
Liga Narodów. Polska - Słowenia: jest medal, kompleks przełamany
Siatkówka
Polska-Francja 2:3. Andrea Anastasi: Lepiej, że Polacy przegrali teraz