Podczas meczu z Zenitem w Kazaniu przypomniało się panu zwycięstwo nad Rosją z MŚ 2006, które otworzyło Polakom drogę do medalu?
Nie myślałem o tym. Teraz chłopcy napisali nową historię (ZAKSA wygrała w Kazaniu 3:2 – przyp. red.). To był inny mecz, końcówka była o wiele bardziej dramatyczna. Na MŚ zaczęliśmy odrabiać straty w połowie seta, a tutaj było 22:24 i pięć piłek meczowych dla gospodarzy. Najważniejsza była wiara do końca. Pamiętajmy, że to kolejne spotkanie, kiedy nasi siatkarze pokazują charakter. W starciu z Lube do samego końca wierzyli i z tą wiarą walczyli o zwycięstwo w złotym secie.