Szósta porażka Polek w Lidze Narodów

Reprezentacja polskich siatkarek przegrała szóste spotkanie w Lidze Narodów. Biało-czerwone uległy Brazylii 0:3 (20:25, 20:25, 23:25) - informuje Onet. W piątek kolejny mecz - z Koreą Południową

Aktualizacja: 30.05.2018 19:06 Publikacja: 30.05.2018 19:00

Trener reprezentacji siatkarek Jacek Nawrocki

Trener reprezentacji siatkarek Jacek Nawrocki

Foto: Fotorzepa/ Marian Zubrzycki

Po wtorkowej porażce Polek z Holenderkami, trudno było spodziewać się, że podopieczne Jacka Nawrockiego będą w stanie skutecznie postawić się Brazylijkom. Faworyzowane przeciwniczki w siedmiu dotychczasowych spotkaniach odnotowały aż sześć zwycięstw, co pozwoliło im plasować się w tabeli Ligi Narodów na trzecim miejscu. Dla porównania, nasze reprezentantki triumfowały zaledwie dwa razy i były dopiero czternaste.

Początek pojedynku, to wyrównana gra z obu stron, która zaowocowała tym, że na pierwszą przerwę techniczną w minimalnie lepszych nastrojach zeszły Biało-Czerwone prowadząc 8:7. Po wznowieniu starcia, obie drużyny szły punkt za punkt do stanu 11:11. Wówczas, nasze siatkarki popełniły dwa proste błędy, dzięki czemu rywalki znalazły się na dwupunktowym prowadzeniu, a drugi time out miał miejsce przy wyniku 16:13 na korzyść Brazylijek.

W dalszej części seta Polki za wszelką cenę próbowały doprowadzić do remisu i kilka razy były tego bardzo blisko tracąc do przedmeczowych faworytek tylko jedno oczko. Ostatecznie, w samej końcówce pierwszej partii więcej zimnej krwi zachowały podopieczne Ze Roberto, co pozwoliło im wygrać 25:20.

Drugi set rozpoczął się bardzo podobnie do pierwszego. Po raz kolejny obie ekipy nie pozwalały rywalkom na uzyskanie przewagi wyższej niż jeden punkt. Co prawda, na przerwie technicznej Brazylijki wygrywały 8:6, ale po wznowieniu spotkania Polki zwyciężył aż trzy akcje z rzędu, głównie za sprawą niezłej postawy Agnieszki Kąkolewskiej. Niestety, chwilę później znów z przodu znalazły się rywalki blokując m.in. dwa ataki Malwiny Smarzek.

Tym samym, na drugiej przerwie technicznej faworytki prowadziły 16:14. Jak okazało się kilka minut później, Biało-Czerwonym nie udało się już odrobić strat i dopaść rozpędzających się przeciwniczek. Siatkarki z Ameryki Południowej ponownie zdecydowanie lepiej rozegrały końcówkę seta i identycznie jak w pierwszej partii zwyciężyły 25:20.

Trzecią odsłonę rywalizacji dobrze rozpoczęły faworytki, które szybko uzyskały kilka oczek przewagi. Nasze reprezentantki nie podłamały się takim obrotem spraw i w ekspresowym tempie odrobiły straty, a nawet wyszły na prowadzenie 7:5. Zawodniczki Ze Roberto nie miały jednak większych problemów z dogonieniem Polek i doprowadzeniem do wyniku 9:9.

Stan bliski remisu utrzymywał się do rezultatu 13:13. Wówczas, trzy z czterech akcji wpadły na konto siatkarek z Brazylii, dzięki czemu na drugą przerwę techniczną oba zespoły zeszły z wynikiem 16:14 z perspektywy faworytek. Po powrocie na parkiet, Polki doprowadziły do remisu, ale chwilę później znów z przodu znalazły się rywalki wychodząc na trzypunktowe prowadzenie, którego nie oddały do końca spotkania triumfując 25:23 i w całym meczu 3:0.

W czwartek odbędzie się ostatni mecz naszych siatkarek w holenderskim Apeldoorn. Zawodniczki Jacka Nawrockiego zmierzą się z Koreą Południową. Początek rywalizacji zaplanowano na 16:30.

Brazylia - Polska 3:0 (25:20, 25:20, 25:23)

Siatkówka
Ekspresowa faza play-off w PlusLidze. Kluby pomagają reprezentacji Polski
Siatkówka
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle potrzebuje cudu. W przyszłym sezonie pomoże Bartosz Kurek
Siatkówka
Bogdanka LUK Lublin i Wilfredo Leon. Nowa potęga na mapie polskiej siatkówki
Siatkówka
ZAKSA w coraz gorszej sytuacji. Co się dzieje z wicemistrzem Polski
Siatkówka
Polscy siatkarze podbijają Europę. Jeden puchar już mają, czas na kolejne