Reklama

ME siatkarzy: Polska lepsza od Serbii

Polscy siatkarze wygrali w Krakowie z Serbią 3:2 (25:21, 22:25, 20:25, 25:20, 16:14) drugi mecz mistrzostw Europy.
ME siatkarzy: Polska lepsza od Serbii

Siatkarze reprezentacji Polski cieszą się podczas meczu grupy A mistrzostw Europy z Serbią

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Serbia to najmocniejszy rywal Polaków w grupie A – mistrzowie Europy z 2019 roku, ale z nieco nadszarpniętą reputacją, po braku awansu do turnieju olimpijskiego w Tokio. Przyjechali do Krakowa z misją pokazania, że wciąż są wielką drużyną, tym bardziej, że skład mają stabilny, z kilkoma znanymi siatkarzami z doświadczeniem w mocnych ligach europejskich: Marko Podraščaninem, Marko Ivoviciem, Aleksandarem Atanasijeviciem i Urošem Kovačevicem.

Trener Vital Heynen trzymał się składu z pierwszego meczu z Portugalią: rozegranie Fabian Drzyzga, na skrzydłach Wilfredo Leon, Michał Kubiak i Bartosz Kurek, w środku Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek na zmianę z Piotrem Nowakowskim.

Obie drużyny znają się dobrze, ta znajomość przełożyła się na twardą, bezkompromisową  siatkówkę, w której często bardziej chodziło o przełamanie oporu rywali, niż wyjątkowe subtelności taktyki i techniki. Liczyły tylko różnice w umiejętności przyjęcia potężnych serwisów i wyprowadzania równie silnych ataków. Nikt nie wstrzymywał ręki.

Czytaj więcej

ME siatkarzy: Zwycięskie otwarcie z Portugalią

Gdy pojawiły się dwa asy serwisowe Leona, set był dla Polski. Gdy w jednym ustawieniu trzy punkty zdobył zagrywką Srecko Lisinac, premią było zwycięstwo Serbii. W trzecim secie Kovačević i spółka lepiej zagrali w gorących sytuacjach wymagających refleksu, wyprowadzili kilka kontr, dość szybko zdobyli pięć punktów przewagi. Polacy odrobili w pocie czoła stratę, było 17:17, atmosfera meczu, gorąca od pierwszych piłek, jeszcze wzrosła. Kovačević jednak jeszcze raz pokazał wielki spryt, Ivović dołożył świetny serwis i odrabianie strat poszło na marne.

Reklama
Reklama

Do piątego seta doprowadziły asy Leona, poparte kilkoma blokami. Znów było nerwowo, trener Heynen wreszcie wprowadził zmienników i był to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza Kamil Semeniuk dał drużynie mocne wsparcie. Tie-break, wiadomo, każda akcja ma podwójną wagę, serii błędów popełnić nie można. Znów decydowała suma drobiazgów – przekroczenie linii, złe przyjęcie zagrywki, spóźniony blok i tę przewagę pierwsi zdobyli Polacy, od 4:1 do 9:6 przeszli doskonale, po przerwie wziętej przez dla trenera Serbii, na tablicy pojawił się jednak remis 12:12 i jeszcze kilka chwil trwało wyszarpywanie sukcesu.

Można po cichu zakładać, że Polacy zajmą pierwsze miejsce w Grupie A i unikną w 1/8 finału najsilniejszych drużyn z Grupy C (Rosja, Turcja, Holandia), choć do spełnienia takiego scenariusza trzeba jeszcze trzech zwycięstw. Serbowie, którzy wygrali już dwa mecze mają nieco większy problem, ale grają niemal równie dobrze, więc i oni żadnych szans na medal nie tracą.

Trzeci mecz Polaków – z Grecją – odbędzie się już w niedzielę, także o 20.30, po spotkaniu Portugalia – Ukraina (od 17.30). Transmisja w Polsacie Sport.

Mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn

Grupa A (Kraków):

Serbia – Belgia 3:1

Portugalia – Belgia 3:2

Reklama
Reklama

Serbia – Ukraina 3:0

Belgia – Grecja 3:0 

Polska – Serbia 3:2 (25:21, 23:25, 20:25, 25:20, 16:14)

Grupa B (Ostrawa):

Włochy – Białoruś 3:0

Bułgaria – Czarnogóra 3:0

Reklama
Reklama

Czechy – Słowenia 3:1

Słowenia – Czarnogóra 3:0

Białoruś – Czechy 3:1

Grupa C (Tampere):

Holandia – Hiszpania 3:0

Reklama
Reklama

Turcja – Hiszpania 3:1

Holandia – Macedonia Płn. 3:0

Finlandia – Hiszpania 3:0

Rosja – Holandia 3:2

Grupa D (Tallinn):

Reklama
Reklama

Niemcy – Chorwacja 3:0

Francja – Słowacja 3:0

Estonia – Słowacja 3:2

Chorwacja – Łotwa 3:2

Siatkówka
Klubowy mundial siatkarzy. Aluron wraca z medalem z drugiego końca świata
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Siatkówka
Startuje PlusLiga siatkarzy. Nowi bohaterowie się przydadzą
Siatkówka
Jakub Kochanowski dla „Rzeczpospolitej". „Nie ma czasu na refleksje i odpoczynek"
Siatkówka
Tomasz Fornal dla „Rzeczpospolitej". „Mieliśmy swoje problemy, których nie udało się przezwyciężyć"
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama