Świderski, który gra we Włoszech od lat ma tam ugruntowaną pozycję, ale styl w jakim zawojował Serie A Winiarski jest imponujący.
Andrea Zorzi, były dwukrotny mistrz świata podczas pobytu w Katowicach w ubiegłym roku mówił, że nasz reprezentacyjny przyjmujący jest dla niego rewelacją rozgrywek. Kolejny sezon dowodzi, że pochwały z ust sławy włoskiej siatkówki nie były przesadzone. Po kilkutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją kręgosłupa Polak wrócił do drużyny i jest jej znaczącym ogniwem.
W pierwszym meczu play off Itas Trentino pokonał słynny Cimone Modena ( z Lucą Tencatim, Andreą Sartorettim, Kubańczykiem Angelem Denisem i trzema Brazylijczykami - Andre, Murilo Endresem i Hellerem) 3:0 (25:20, 25:19, 25:15). Polak zdobył 14 punktów, miał 67 procent skuteczności w ataku. MVP tego spotkania został Bułgar Matej Kazijski. Itas trenowany przez Bułgara Radostina Stojczewa, z Bułgarami (Kazijski, Władimir Nikołow, Smilen Mljakow), Serbem Nikolą Grbiciem i Winiarskim w rolach głównych zajął pierwsze miejsce w fazie zasadniczej demonstrując znakomitą formę, i jak widać po tym w jaki sposób rozprawił się z Cimoną, nie zamierza zwalniać tempa. We Włoszech, w tej fazie play off z uwagi na turniej interkontynentalny (Włosi walczą o igrzyska) gra się do dwóch zwycięstw. W niedzielę drugie spotkanie tych drużyn w Modenie.
Lube Banca Macerata (zespół Świderskiego) musi w poniedziałek wygrać drugi mecz Romą Volley jeśli chce zachować jeszcze szanse awansu do półfinałow . Lube Banca (grają tam oprócz Świderskiego reprezentanci Włoch -Valerio Vermiglio i Mirko Corsano, Serb Andrija Gerić, Chorwat Igor Ormcen i Brazylijczyk Rodrigao) przegrała w Rzymie pierwsze spotkanie 0:3. Świderski ostrzegał, że to wyjątkowo trudny rywal i miał rację. Pierwsze dwa sety wygrane przez siatkarzy z Rzymu 37:35, 32:30 najlepiej świadczą jak zacięta była tam walka.
Gdyby Lube Banca awansowała do półfinału, to prawdopodobnie zmierzy się w nim z Itasem, a więc doszłoby do pojedynku Winiarskiego ze Świderskim.