Rozgrywki w Pucharze Świata Polacy rozpoczęli od wygranych z Tunezją 3:0 i gospodarzami turnieju - Japończykami (3:1).
Potem jednak przegrali 1:3 z reprezentacją Stanów Zjednoczonych.
Dziś nad ranem czasu polskiego zmierzyli się z Argentyńczykami, którzy wcześniej ograli Stany Zjednoczone 3:2 i Tunezję 3:1, ale przegrali 2:3 z Włochami.
Przed spotkaniem z Argentyną Polacy zajmowali 4. miejsce w grupie, nasi rywale - 6.
Pierwszego seta, w którym Polacy grali bez Wilfredo Leona, Argentyńczycy wygrali na przewagi - 29:27.
W kolejnej partii trener Haynen wpuścił na boisko Kubańczyka. Polacy szybko doprowadzili do stanu 12:7 i wysoko wygrali drugiego seta 25:17.
W trzecim Polacy nie na wiele pozwolili rywalom, od remisu 3:3 na początku seta odskoczyli Argentyńczykom i trzecią partię zakończyli wynikiem 25"18.
Czwarty set okazał się bardziej wyrównany, Argentyńczycy wyszli na prowadzenie 9:8 i od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt aż do drugiej przerwy technicznej. 16:15 prowadzili na niej gracze z Ameryki Południowej.
Po powrocie do gry nasi rywale wygrali akcję i utrzymywali dwupunktową przewagę. Polakom udało się jednak doprowadzić do wyrównania 22:22. Wyrównana walka sprawiła, że o zwycięstwie znów miała decydować gra na przewagi. Po ataku Wilfredo Leona Polacy mieli pierwszą piłkę meczową, a po chwili zakończyli seta, wygrywając go 26:24 - informuje Onet.
To trzecia wygrana Polaków, dzięki której Biało-Czerwoni zajmują obecnie 2. miejsce w grupie, a Argentyna spadła na 7.
W środę Polaków czeka spotkanie z Włochami.
Polska - Argentyna 3:1 (27:29, 25:17, 25:18, 26:24)
Polska: Maciej Muzaj, Artur Szalpuk, Fabian Drzyzga, Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero). Grali także: Marcin Komenda, Łukasz Kaczmarek, Bartosz Kurek, Wilfredo Leon.
Argentyna: Matias Sanchez, Jan Martinez Franchi, Agustin Loser, Bruno Lima, Ezequiel Palacios, Martin Ramos, Santiago Danani (libero). Grali także: Luciano Palonsky, Matias Giraudo, Nicolas Lazo, Joaquin Gallego, German Johansen.