Były wybitny reprezentant kraju został selekcjonerem wiosną 2023 roku, zastępując Patryka Rombla. - Widzę w tych chłopakach większy potencjał niż piętnaste miejsce, które zajęli w mistrzostwach świata - przekonywał na łamach „Rz”, ale na razie nie zdołał tego potencjału z polskich piłkarzy ręcznych wykrzesać. Drużyna stoi w miejscu, a może nawet zrobiła krok do tyłu.
Rombel stracił pracę, bo Polacy zawiedli na najważniejszej imprezie ostatnich lat, czyli mistrzostwach świata rozgrywanych w naszym kraju, które były także przepustką do turniejów kwalifikacyjnych na igrzyska olimpijskie w Paryżu. Nie awansowaliśmy do ćwierćfinału – taki był cel – bo pokonaliśmy jedynie drużyny z niższej półki (Arabia Saudyjska, Czarnogóra, Iran) i, mimo atutu własnej hali, nie zdołaliśmy zabrać punktów żadnemu spośród faworytów (Francja, Słowenia, Hiszpania).