Co pan czuł, kiedy delegaci zaczęli głosowanie na prezesa?
Spokój. Wiadomo, że takie sytuacje zawsze rodzą dodatkowe emocje, ale nie były one we mnie tak duże, jak jeszcze dwa czy trzy dni wcześniej. Przestałem się przejmować, bo wiedziałem, jaką pracę wykonałem. Czułem, że nie mam już na nic wpływu, bo ten, kogo przekonałem, na mnie zagłosuje, a jeśli w przypadku kogoś mi się nie udało, to muszę jego decyzję uszanować.
Zaskoczyła pana rezygnacja Bogdana Wenty, który przekazał poparcie Damianowi Drobikowi?
Zaskoczyła. Poświęcił przecież czas, aby zebrać grupę popierających go delegatów i mówiło się nawet, że nasze szanse są równe.
Czytaj więcej
Polki potrafią świetnie grać w tenisa oraz szybko biegać i się wspinać, ale w sporcie rządzą nimi mężczyźni. Minister sportu Sławomir Nitras uznał,...
Czy widzi pan dla Wenty bądź Drobika miejsce w ZPRP, rozmawialiście na ten temat?
Nie rozmawialiśmy, a zarząd jest już wybrany.
Mówił pan wyborami, że ma „gabinet cieni”. Jak bardzo zmieni się w najbliższych dniach ZPRP?
Nie chcę dziś mówić o konkretnych osobach ani stanowiskach, bo to z nimi muszę najpierw porozmawiać. Wszystko jest kwestią najbliższych tygodni. Wtedy dowiecie się więcej.
Czego spodziewa się pan po audycie?
Sam nie wiem. Robię po prostu to, co powinno się robić, przejmując firmę czy zarządzanie spółką. Audyt wejścia jest czymś naturalnym, bo trzeba wiedzieć, jak funkcjonuje dana organizacja. Ja byłem w ZPRP przed trzy lata wiceprezesem do spraw szkolenia, ale chociażby w sprawie finansów moja wiedza nie była zbyt duża. Potrzebuję na tym polu informacji, które pomogą w organizacji funkcjonowania związku oraz zapewnią bezpieczeństwo mojej osoby.
Będę jako prezes ZPRP pobierał pensję ale nie ustaliliśmy jeszcze jej wysokości
Minister sportu podpisał zarządzanie dotyczące transparentności w polskich związkach sportowych obejmujące chociażby listę umów czy wykaz wynagrodzeń członków organów statutowych…
Znam temat, a transparentność była w moim programie wyborczym.
Czy będzie pan jako prezes pobierał pensję?
Tak, ale jeszcze nie ustaliłem jej wysokości. To kwestia, którą zatwierdza zarząd - pierwsze spotkanie zaplanowaliśmy na 5 listopada - a stroną umowy jest komisja rewizyjna. Negocjując tę kwestię będę opierał się na tym, co było w ZPRP do tej pory.
Zarząd sam będzie sobie przyznawał premie, jak po ubiegłorocznych mistrzostwach świata?
To temat, który był obecny przed wyborami w mediach. Chcę najpierw przedyskutować go z zarządem. Uważam jednak, że jeśli ma być premiowany, to powinno istnieć jakieś ciało, które pełni rolę nadzorczą i takim może być w tym przypadku walne zgromadzenie.
Czytaj więcej
Stanisław Pozdniakow zrezygnował z funkcji szefa Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, co może oznaczać, że tamtejszy sport szuka drogi powrotu do łask
Jak chciałby pan, aby wyglądała polska piłka ręczna za cztery lata, kiedy będzie kończył kadencję?
Najważniejszy cel to popularyzacja dyscypliny. Wiem, że to trudne do zrealizowania, ale musimy się na tym skupić. Rozmawiałem już krótko z ministrem Sławomirem Nitrasem, umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Będziemy się kontaktować z ministerstwem edukacji. Idziemy krok po kroku. Najpierw muszę poukładać ZPRP, a później przejść do dalszych kroków.
Co z projektem Ośrodków Szkolenia Piłki Ręcznej i Szkołami Mistrzostwa Sportowego?
Mam swoje pomysły na zmiany, ale chciałbym, aby najpierw usłyszał je minister, bo to resort jest głównym sponsorem tych programów.
Jak wyglądał pana pierwszy dzień w pracy?
Mieliśmy krótkie spotkanie z pracownikami całego biura. Spotkały się osoby z pierwszego i drugiego piętra, zjedliśmy pizzę. Wszystko trwało pół godziny, bo trzeba było wracać do pracy. Wszyscy mnie znają, bo byłem wiceprezesem, więc nie było konieczności przedstawiania się.
Henryk Szczepański spędził dużo czasu w ZPRP, zarządzając związkiem. Jeśli będę miał pytania, to na pewno się z nim skontaktuję
Będzie pan korzystał z pomocy poprzedniego prezesa Henryka Szczepańskiego?
Spędził dużo czasu w ZPRP, zarządzając związkiem. Jeśli będę miał pytania, to na pewno się z nim skontaktuję, bo mamy dobre relacje i także w poniedziałek z nim rozmawiałem.
Wyniki wyborów to paliwo, które daje energię do działania czy teraz musi pan odpocząć?
Jestem zmęczony, bo ostatni okres był bardzo intensywny, ale wiem, że nie mam na to czasu. Teraz są święta, więc będę mógł spędzić więcej czasu w gronie rodziny, ale urlopu na razie nie planuję.