Biało-Czerwone na mistrzostwach Europy przegrały dziesięć meczów z rzędu, rywalki dwa lata temu dotarły do półfinału. Pierwsza połowa należała jednak do Polek, które imponowały szczelną obroną oraz cierpliwością w ataku. Tak dobrej piłki ręcznej w wykonaniu naszej drużyny nie wiedzieliśmy na wielkiej imprezie od trzech lat.
Rozgrywające korzystały z pomocy skrzydłowych, obrotowe siały w rumuńskiej obronie spustoszenie, a skuteczna między słupkami polskiej bramki była Weronika Gawlik. Podopieczne Arne Senstada trafiały do siatki także po kontrach i szybkich wznowieniach, których brakowało w czwartkowym starciu z Norweżkami.