Reklama

Euro 2020: Duńczycy już wygrali

Dziś drugi z półfinałów na Wembley: wspierana przez tysiące kibiców i uważana za faworyta Anglia podejmuje lubiącą sprawiać niespodzianki Danię.

Aktualizacja: 06.07.2021 19:57 Publikacja: 06.07.2021 19:12

Harry Kane może zostać królem strzelców Euro

Harry Kane może zostać królem strzelców Euro

Foto: AFP

– Mam najlepszą robotę na świecie – mówi Kasper Hjulmand. Sympatyczny trener Duńczyków, odziany w charakterystyczny czarny sweter (uznany już za talizman zespołu), jest jednym z odkryć tych mistrzostw.

Rok po objęciu posady selekcjonera osiągnął z reprezentacją największy sukces od 30 lat. Skorzystał na pandemii. Gdyby Euro odbyło się w pierwotnym terminie, drużynę prowadziłby Norweg Age Hareide, który miał prawo czuć się rozczarowany, bo swoje zadania wypełniał sumiennie, awansując z Danią do 1/8 finału mundialu w Rosji i kwalifikując się na Euro. Był też ceniony i szanowany przez kibiców.

Hjulmand natomiast stanowił zagadkę. Nie był wielkim piłkarzem, karierę skończył młodo z powodu kontuzji kolana i został trenerem. W 2012 roku zdobył z Nordsjaelland pierwsze w historii klubu mistrzostwo Danii, a dwa lata później przyjął ofertę z zagranicy i zastąpił w Mainz Thomasa Tuchela. Po udanym początku sezonu w Bundeslidze (osiem meczów bez porażki i trzecie miejsce) przyszło jednak załamanie, Hjulmand stracił pracę na półmetku rozgrywek i wrócił do Nordsjaelland.

W reprezentacji nie dokonywał rewolucji. Nie musiał, odziedziczył w spadku zespół niepokonany od 34 meczów, budował więc na tym, co zostawił Hareide, wprowadzając powoli własne pomysły.

W Lidze Narodów Duńczycy dwukrotnie przegrali z Belgami, ale w spotkaniach z Anglikami zdobyli 4 punkty. W marcu odnieśli komplet trzech zwycięstw w eliminacjach mundialu w Katarze, przed Euro zremisowali w sparingu z Niemcami.

Reklama
Reklama

To wszystko dawało solidne podstawy do optymizmu, ale dramat, jaki spotkał Christiana Eriksena, postawił pod znakiem zapytania przyszłość Danii w mistrzostwach. Piłkarze jednak nie tylko wrócili na boiska, ale zjednoczeni tragedią kolegi, mimo porażki w dwóch pierwszych meczach, zdołali wyjść z grupy.

– Mówię im, żeby nie bali się śnić o wielkich rzeczach i o tym głośno opowiadać. W naszych dziecięcych marzeniach zawsze kończyliśmy turnieje z trofeum. By naród był z ciebie dumny, musisz się poświęcić i ciężko pracować. Tylko wtedy masz szansę osiągać wyznaczone cele – przekonuje Hjulmand, który potrafi zadbać o atmosferę w kadrze i umiejętnie zarządzać grupą. Zawodnicy przyznają, że można zwrócić się do niego z każdą sprawą.

Eliminując Walię i Czechy, Duńczycy zrobili już więcej, niż się spodziewano, ale marzyć nie przestają. – Będziemy mieli przeciwko sobie 60 tys. kibiców i postaramy się ich uciszyć – deklaruje Christian Noergaard, jeden z siedmiu duńskich kadrowiczów, którzy grają na co dzień w Anglii. Przez kilka lat niedaleko stadionu Wembley, w Tottenhamie, błyszczał także Eriksen.

Duńczycy nie muszą niczego udowadniać, już są zwycięzcami i może dlatego będą dla Anglików tak groźni.

– Mamy większe doświadczenie w meczach o dużą stawkę, ale ich niosą emocje związane z tym, co spotkało Eriksena – twierdzi Gareth Southgate. Selekcjoner reprezentacji gospodarzy zdaje sobie sprawę, że taka szansa na triumf prędko może się nie powtórzyć. Anglicy mają w rękach wszystkie atuty, by wreszcie sięgnąć po trofeum. Pełne trybuny Wembley, Jordana Pickforda, który nie puścił jeszcze bramki, zdolną młodzież, trudnego do upilnowania Raheema Sterlinga i kapitana Harry'ego Kane'a, który w najważniejszym momencie przypomniał sobie, że tytuł króla strzelców mundialu zobowiązuje.

– Zawsze powtarzałem, że sukcesy z reprezentacją są ważniejsze od klubowych. Czekamy już tak długo. Chcemy zostać częścią historii angielskiego futbolu – zapowiada Kane.

Reklama
Reklama

PÓŁFINAŁ

Środa

Anglia – Dania (21.00, TVP 1, TVP Sport, TVP 4K)

Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Piłka nożna
Trzech Polaków w Porto? 17-letni talent z Jagiellonii może pobić rekord Ekstraklasy
Piłka nożna
Harry Kane osobowością roku. Rekord Roberta Lewandowskiego zagrożony
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Łukasz Tomczyk. Nowy trener Rakowa jak atrakcyjna sąsiadka
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama