Eta przeciera szlaki innym kobietom, których pasją jest futbol. Już w listopadzie 2023 r. została pierwszą trenerką na stanowisku asystenta w męskim zespole w czołowych ligach europejskich (Premier League, LaLiga, Serie A, Ligue 1, Bundesliga).
Wówczas pomogła uratować Union przed spadkiem, pracując u boku znanego polskim kibicom Nenada Bjelicy, byłego szkoleniowca Lecha Poznań. Teraz zrobiła kolejny krok i obejmie posadę głównego trenera w klubie z Berlina.
Pierwsza trenerka w Bundeslidze. Kim jest Marie-Louise Eta?
– Jestem zachwycony, że zgodziła się tymczasowo pełnić tę funkcję, zanim latem, zgodnie z planem, przejmie drużynę kobiet – przyznał dyrektor sportowy Unionu Horst Heldt. – Była oczywistym wyborem. Miała znakomity sezon z zespołem do lat 19. Udowodniła, że potrafi być trenerką z przywódczymi cechami. Ma doświadczenie – i jeszcze jedną zaletę: zna tu wszystkich, a wszyscy znają ją.
Czytaj więcej
Klub z byłej NRD, trzy lata po awansie wspiął się na szczyt Bundesligi, jest liderem tabeli. Jeszcze ćwierć wieku temu był bliski bankructwa, a prz...
Eta przejmuje drużynę, która co prawda nadal ma bezpieczną przewagę nad strefą spadkową (siedem punktów więcej od zespołu z 16. pozycji, który czeka walka o utrzymanie w barażach), ale w 14 tegorocznych meczach odniosła tylko dwa zwycięstwa. Czarę goryczy przelała porażka z zamykającym tabelę Heidenheim (1:3), po której posadę stracił Steffen Baumgart.
Heldt jest przekonany, że zatrudnienie Ety wniesie nową energię. I nie wyklucza, że pani trener zostanie jednak na dłużej. Do końca sezonu pozostało już tylko pięć spotkań.
Rola kobiet w piłce nożnej rośnie
Dyrektor Unionu jest zniesmaczony komentarzami, jakie pojawiły się w internecie. – To szaleństwo, że musimy się z tym zmagać w dzisiejszych czasach. Mówimy tu o niezwykle kompetentnej osobie. Możecie być pewni, że wszyscy w klubie w stu procentach popierają naszą decyzję. I zrobimy, co w naszej mocy, aby nigdy nie doprowadziło to do dalszej dyskusji – zapewnia Heldt.
Eta zadebiutuje na ławce w sobotnim spotkaniu z Wolfsburgiem i można się spodziewać, że będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń piłkarskiego weekendu
Rola kobiet w futbolu rośnie. Już w 2017 r. spotkania Bundesligi sędziowała Bibiana Steinhaus, a Francuzka Stephanie Frappart prowadziła już w swojej karierze mecze męskiej Ligi Mistrzów i mundialu w Katarze (2022). Teraz kolejne drzwi wyważyła Eta.
– Jest pionierką. Myślę, że to była kwestia czasu. Gratulacje dla niej i Unionu. To ekscytujące. Pokazuje, że piłka nożna znów idzie do przodu – twierdzi selekcjonerka żeńskiej reprezentacji Anglii Sarina Wiegman.
Eta zadebiutuje na ławce w sobotnim spotkaniu z Wolfsburgiem i można się spodziewać, że będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń piłkarskiego weekendu, nie tylko w Bundeslidze.