Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek podczas spotkania FC Andorra z CD Tenerife. Bramkarz wybiegł z pola karnego, aby przeciąć długie podanie, i uderzył kolanem w klatkę piersiową nadbiegającego De Miguela. Po zderzeniu napastnik został przewieziony do szpitala i trafił na oddział intensywnej terapii. We wtorek rano zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca.

Owono opublikował w środę oświadczenie, w którym przyznał, że nie potrafi znaleźć słów, by opisać to, co się wydarzyło. Podkreślił, że ogromnie cierpi z powodu śmierci De Miguela, a jego myśli są teraz ze zmarłym, jego rodziną i wszystkimi osobami, które go kochały.

Bramkarz zaznaczył również, że zdaje sobie sprawę, iż pojawi się wiele pytań dotyczących okoliczności tragedii. Zadeklarował, że podejdzie do nich z najwyższym szacunkiem i zmierzy się z tym, co przyniosą kolejne dni. Dodał jednak, że w tej chwili nie potrafi myśleć o niczym innym niż o śmierci piłkarza i bólu, którego doświadczają wszyscy dotknięci tym wydarzeniem.

„Spoczywaj w pokoju, Jesus” – zakończył swoje oświadczenie.

Policja wszczęła postępowanie

Hiszpańska policja rozpoczęła postępowanie w sprawie śmierci De Miguela. Według dostępnych informacji jest to standardowa procedura w przypadku tego rodzaju zdarzeń.

Po tragedii konto Owono na Instagramie zostało dezaktywowane. Wcześniej pod publikowanymi przez niego postami pojawiły się obraźliwe komentarze. Niektórzy internauci nazywali bramkarza m.in. „mordercą”.

W obronie kolegi z drużyny wystąpił obrońca FC Andorra Lautaro Spatz. W mediach społecznościowych napisał, że śmierć De Miguela jest tragedią, która całkowicie złamała zawodników i pozostawiła ich bez słów, z trudnym do opisania poczuciem smutku. Spatz podkreślił, że Owono, który jest jego kolegą z zespołu i przyjacielem, bardzo przeżywa to, co się wydarzyło. Zaznaczył, że osoby znające bramkarza wiedzą, jakim jest człowiekiem i jak wielki ból odczuwa. Zapewnił też, że jego kolega nigdy nie skrzywdziłby nikogo celowo.

Jak dodał, w piłce nożnej dochodzi czasem do nieszczęśliwych zdarzeń, ale nikt nie mógł przypuszczać, że jedno z nich zakończy się tak tragicznymi konsekwencjami. Spatz złożył również kondolencje rodzinie zmarłego oraz klubowi CD Tenerife.

Sześć dni żałoby w klubie

Wsparcie dla Owono wyraziła także Federacja Piłkarska Gwinei Równikowej. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że 25-letni bramkarz przeżywa głęboki smutek i żałobę. Owono ma na koncie 47 występów w reprezentacji kraju.

We wtorek tragiczne informacje potwierdził klub CD Tenerife. W komunikacie poinformował, że Jesus de Miguel Alameda zmarł 3 listopada 2026 roku o godzinie 8 rano czasu lokalnego. Klub przyznał, że trudno mu uwierzyć w to, co się stało, i podkreślił, że nie ma słów pocieszenia, które mogłyby złagodzić ból po stracie zawodnika.

Kondolencje rodzinie piłkarza, jego kolegom, przyjaciołom oraz klubowi Tenerife złożyła również FC Andorra. W opublikowanym na platformie X komunikacie klub przekazał, że jest zdruzgotany śmiercią zawodnika. „Spoczywaj w pokoju” – napisano.

Kibice zgromadzili się przed stadionem Heliodoro Rodríguez López w Santa Cruz de Tenerife, aby oddać hołd zmarłemu piłkarzowi. CD Tenerife ogłosił sześć dni oficjalnej żałoby.

W sobotę wieczorem na stadionie odbędzie się uroczystość upamiętniająca De Miguela. Klub zaprosił do udziału w niej kibiców.