Górnik przeżywa znakomity czas. Wiosną zdobył krajowy puchar i wicemistrzostwo Polski, dzięki czemu w eliminacjach Ligi Mistrzów mógł zmierzyć się z Fenerbahce Stambuł, a potem – już w kwalifikacjach do Ligi Konferencji – z Monaco.

To wszystko sprawiło, że trener Michal Gasparik zaczął być wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów na przyszłego selekcjonera reprezentacji Polski. Ostatecznie przedłużył umowę w Zabrzu do 2030 r., bo ma tu jeszcze zadanie do wykonania (czytaj: mistrzostwo Polski).

Bezbramkowy remis w Zabrzu, zero celnych strzałów

Górnik w tym sezonie nadal jest w czołówce Ekstraklasy, ale Gasparik zwracał uwagę na to, że kilku jego zawodników przechodzi już minikryzys fizyczny.

– Nie mieliśmy czasu na długą regenerację, to będzie trudny fizycznie mecz, boisko nam nie pomoże, ale będziemy walczyć. Wierzę, że przełamiemy problemy ze skutecznością – przyznał Gasparik. Jego piłkarze jeszcze we wtorek bili się o awans w Pucharze Polski i do pokonania Piasta Gliwice potrzebowali rzutów karnych.

Trener Legii Marek Papszun chwalił swoich rywali i przekonywał, że do meczu w Zabrzu przygotować się było trudniej niż do spotkania z Lechem, w którym jego drużyna przed kilkoma dniami poniosła pierwszą w tym sezonie ligową porażkę. Choć Legia nie musiała grać w środku tygodnia w Pucharze Polski (odpadła już w poprzedniej rundzie), to czasu na przygotowania od niedzieli i tak nie miała wiele, a chciała wrócić na zwycięską ścieżkę i zbliżyć się do lidera z Poznania.

Czytaj więcej

Puchar pełen niespodzianek. Drużyny z Ekstraklasy dopadł jakiś wirus

Trudno jednak realizować ambitne plany, jeśli nie oddaje się żadnego celnego strzału. Mimo wszystko bardziej zadowolona z tego punktu, wywiezionego z trudnego terenu, powinna być Legia.

Górnik – Legia 0:0. Futbolowej uczty nie było

Na pewno zadowoleni z poziomu widowiska nie są kibice. Przyszli na futbolową ucztę (w końcu grały zespoły z czołówki), a dostali danie ciężkostrawne. Nic dziwnego, że piłkarzy żegnały gwizdy.

Czytaj więcej

Kasia wyrzuca Lecha z Pucharu Polski. Wstydliwa porażka mistrza z trzecioligowcem

Cieszyć się mogą za to w Poznaniu. Jeśli w sobotę Lech pokona Wisłę Kraków (17.30, TVP Sport, Canal+ Sport 3), to powiększy przewagę nad grupą pościgową.