W środę szok przeżyli kibice Lecha Poznań. Mistrzowie Polski ponieśli porażkę z trzecioligową (czwarty poziom rozgrywek) Siarką Tarnobrzeg i napisali kolejny niechlubny rozdział w historii swoich pucharowych występów. Ostatni raz z trofeum cieszyli się w 2009 r., gdy w Poznaniu grał jeszcze Robert Lewandowski.
Dzień wcześniej szansę na końcowy triumf straciły GKS Katowice, Piast Gliwice i Motor Lublin, a w czwartek do tej niechlubnej listy dołączyły Radomiak, Korona Kielce i Śląsk Wrocław, przegrywając odpowiednio z drugoligową Avią Świdnik oraz pierwszoligowymi Polonią Warszawa i Odrą Opole.
Czy Puchar Polski potrzebuje reformy?
Jeśli dodać do tego, że już w poprzedniej rundzie z rozgrywkami pożegnały się Legia Warszawa, Wisła Kraków, Pogoń Szczecin, Zagłębie Lubin, Widzew Łódź, Cracovia i Wieczysta Kraków, okaże się, że zespoły z Ekstraklasy dopadła dziwna niemoc.
Faktem jest, że część z nich miała trudniejsze zadanie, bo wylosowała rywali również z Ekstraklasy, ale te, które mierzyły się z przeciwnikami z niższych lig, nie mogą mieć żadnych wymówek. Trudno podejrzewać kogoś o złą wolę i nieprzykładanie się do swoich obowiązków, bo w ostatniej dekadzie zrobiono wiele, by przywrócić Pucharowi Polski prestiż (często to najłatwiejsza droga do Europy). Ale jeszcze trudniej wytłumaczyć, jak dobrze opłacani i doświadczeni piłkarze są w stanie przegrać z półamatorami łączącymi grę z nauką lub pracą. Nic dziwnego, że niejednemu kibicowi w ostatnich dniach puściły nerwy.
Przepustki do 1/8 finału zdobyły tylko: broniący tytułu Górnik Zabrze, finalista z zeszłego sezonu Raków Częstochowa oraz Wisła Płock i Jagiellonia Białystok.
Czytaj więcej
Po zaciętym meczu Lech Poznań pokonał przy Łazienkowskiej Legię 2:1 i awansował na pozycję lidera Ekstraklasy. Dla Warszawian była to pierwsza pora...
Trener Legii Marek Papszun zaapelował o zmiany. W rozmowie z TVP Sport stwierdził, że przynajmniej na początku powinno obowiązywać rozstawienie.
– Nie może dochodzić do sytuacji, w których wiele mocnych drużyn eliminuje się wzajemnie na starcie rozgrywek. To tylko zwiększa przypadkowość. Atrakcyjność rozgrywek też na tym zyska. Legia, Lech, Jagiellonia czy Raków pojawią się wtedy w mniejszych ośrodkach, a w decydujących rundach i tak mogą na siebie trafić. Głównym argumentem rozstawień jest dziś dla mnie temat europejskich pucharów. Losowość nie powinna o nich decydować w tak dużym stopniu – powiedział Papszun. I wywołał dyskusję.
Kiedy losowanie 1/8 finału Pucharu Polski?
Na ripostę nie trzeba było czekać długo. Trenerowi Legii odpowiedział prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski.
„Sprinter jedzie na igrzyska raz na cztery lata i ma jedną próbę, aby spełnić marzenia, na które ciężko pracuje całe życie. Nikt nie pyta go, czy ma gorszy dzień, i nikt nie proponuje, żeby najlepsi dostali łatwiejszą drogę. Na tym polega sport: wygrywa ten, kto jest najlepszy w decydującym momencie. Puchar Polski działa tak samo” – napisał Królewski na portalu X. I przypomniał, że faworyci już mają ulgę, bo pięć drużyn występujących w europejskich pucharach zaczyna rywalizację dopiero w 1/16 finału.
Może więc problem leży gdzie indziej i należy go szukać w głowach i umiejętnościach rozpieszczonych zbyt wysokimi zarobkami piłkarzy, którzy nie potrafią trafić do bramki z kilku metrów.
Losowanie par 1/8 finału w piątek o 12.30 w TVP Sport. Mecze na początku grudnia