Klopp i Xavi niemal w tym samym czasie zrobili sobie przerwę od futbolu. Poza trenerską ławką wytrzymali dwa lata, ale kiedy po mundialu zwolniło się mnóstwo posad, nie zastanawiali się długo.

O ile Niemcy od dawna widzieli Kloppa w roli selekcjonera swojej reprezentacji, to już Xavi nie był dla Holendrów pierwszym wyborem. Woleli Pepa Guardiolę i Arne Slota, ale obaj panowie nie byli zainteresowani tą pracą.

Juergen Klopp kontra Xavi. Remis w Amsterdamie

– Wychowałem się w akademii Barcelony, byłem pod ogromnym wpływem Johana Cruyffa i Rinusa Michelsa, więc czuję się szczególnie związany z holenderską piłką. Można powiedzieć, że jestem jej synem – podkreślał Xavi.

Czytaj więcej

Reprezentacja jak kobieta życia. Mundial wywołał rewolucję na trenerskich ławkach

Zarówno Holendrzy, jak i Niemcy mają za sobą rozczarowujący mundial, zakończony już w 1/16 finału. Pierwsi odpadli po rzutach karnych z Marokiem, drudzy w takich samych okolicznościach z Paragwajem.

Przed meczem w Amsterdamie Klopp wyściskał się serdecznie z Xavim, ale także z Virgilem van Dijkiem, z którym osiągał sukcesy w Liverpoolu. Sentymenty trzeba było jednak odłożyć na bok. To właśnie van Dijk, już w 12. minucie spotkania, trafił do niemieckiej bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Niemców uratował VAR, który zaprosił sędziego do monitora, a ten po obejrzeniu powtórki dopatrzył się faulu i gola anulował.

Czytaj więcej

Polska – Bośnia i Hercegowina. Poprawić nastroje po nieudanej walce o mundial

Wydawało się, że ten wieczór lepiej zapamięta Klopp, bo Niemcy do 92. minuty prowadzili dzięki bramce Feliksa Nmechy, ale wtedy na zryw zdecydował się Ruben van Bommel (syn byłego reprezentanta Holandii, a obecnie selekcjonera Belgów), zagrał efektownie do Cody'ego Gakpo, a ten wyrównał rzutem na taśmę.

Ronaldo nie dokończył meczu, Haaland nie do zatrzymania

Nowy rozdział otworzyli też Portugalczycy z trenerem Jorge Jesusem. Obrońcy trofeum pokonali Walię po golu Joao Feliksa. Trafił też Cristiano Ronaldo, ale do akcji wkroczył VAR i wykazał, że był on na spalonym.

Czytaj więcej

Deficyt doświadczenia w bramce. Takiej sytuacji nie było w kadrze od 15 lat

Ronaldo miał jeszcze kilka okazji, lecz zawiodła go skuteczność. Po godzinie trener zdjął go z boiska, bardziej niż z gry zostanie zapamiętany z przedmeczowej wypowiedzi. – Niektóre kanały lubią mnie atakować i już od wielu lat próbują mnie zabić, ale nie mają na to żadnych szans. Chyba że ze strzelby, a i tak wówczas potrafiłbym uchylić się jeszcze przed kulą – opowiadał barwnie gwiazdor z Madery o wymierzonej w niego krytyce.

W niedzielę Cristiano spotka się z Erlingiem Haalandem, który jest nie do zatrzymania. Norweg w ostatnich 19 meczach reprezentacji strzelił 30 goli. W czwartek zapolował na Duńczyków (3:2), trafiając dwa razy.