Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego mecz z Bośnią i Hercegowiną jest dla polskiej reprezentacji otwarciem nowego rozdziału.
  • Czym może zaskoczyć rywal Polaków, który niedawno pokonał Włochów w walce o mundial.
  • Jakie strategiczne znaczenie ma Liga Narodów w kontekście awansu na Euro 2028.

To mógł być pasjonujący pojedynek dwóch gwiazd futbolu zbliżających się do końca kariery: Roberta Lewandowskiego i Edina Dzeko. Lider Bośniaków meczu z Polską nie ma jednak w swoich planach. Przyjechał na zgrupowanie wyłącznie po to, by pożegnać się z reprezentacją i chce to zrobić przy pierwszej możliwej okazji przed własną publicznością.

Taka szansa nadarzy się 2 października, gdy Bośnia i Hercegowina podejmie Szwecję. To właśnie wtedy po raz ostatni w kadrze wystąpić ma 40-letni Dzeko. Piłkarz, którego życie i kariera stanowią gotowy materiał na film. Kapitan, który dorastał w oblężonym Sarajewie, cudem uniknął śmierci od serbskiej rakiety, a potem stał się legendą bośniackiej reprezentacji, pomagając jej awansować na dwa mundiale.

Bośnia i Hercegowina – pierwszy rywal Polaków w Lidze Narodów

Ten pierwszy, w Brazylii (2014), był cenną lekcją, ale przyniósł Bośniakom historyczne zwycięstwo (3:1 nad Iranem, wcześniej postawili się Argentyńczykom z Leo Messim). Z drugiego, dwa miesiące temu, wracali w jeszcze lepszych nastrojach. Dzięki remisowi z Kanadą (1:1) i wygranej z Katarem (3:1) wyszli z grupy. W 1/16 finału zatrzymali ich Amerykanie (0:2).

Jeśli dodać do tego fakt, że Bośniacy dostali się na mistrzostwa w USA, Kanadzie i Meksyku, pokonując w barażach po rzutach karnych Włochów, okaże się, że mecz z nimi może być dla Polaków poważnym wyzwaniem, mimo że bilans mamy korzystny (cztery zwycięstwa i remis).

Nawet jeśli nie zagra Dzeko, to jest wielu innych zawodników, którym nie brakuje umiejętności, a przede wszystkim serca do walki. Występują w zagranicznych ligach, także w tych największych. Są również twarze znane polskim kibicom.

Awaryjnie – w miejsce kontuzjowanego kolegi – powołany został Ajdin Hasić, od dwóch lat grający w Cracovii. 24-letni skrzydłowy będzie miał tym samym szansę na debiut w kadrze. Nie ukrywa, że chciałby, by stało się to w Polsce. W tym sezonie Ekstraklasy strzelił już trzy gole i zanotował dwie asysty.

Do niedawna w Jagiellonii Białystok występował jeszcze Samed Bazdar, ale po tym, jak latem dobiegło końca jego wypożyczenie, urodzony i wychowany w Serbii napastnik przeniósł się do Belgii.

Czytaj więcej

Deficyt doświadczenia w bramce. Takiej sytuacji nie było w kadrze od 15 lat

Większość obecnych kadrowiczów przyszła na świat już po wojnie domowej. Na własnej skórze nie doświadczył jej też selekcjoner Sergej Barbarez (w jego żyłach płynie krew serbska, bośniacka i chorwacka), miała ona jednak kluczowy wpływ na to, jak potoczyły się jego losy.

Kiedy w 1991 r. wyjechał do wujka w Hanowerze, nie mógł przypuszczać, że ta wizyta tak się przedłuży. Do ojczyzny nie miał po co wracać, więc przez kilkanaście lat grał w niemieckich klubach, w barwach Hamburga został nawet królem strzelców Bundesligi (w 2001 r., do spółki z Duńczykiem Ebbe Sandem z Schalke). Reprezentację prowadzi od 2024 r. Miał ją przygotować do Euro 2028, ale sukces przyszedł niespodziewanie wcześniej, więc i wzrosły apetyty.

Dlaczego warto wygrać Ligę Narodów?

Dla Bośniaków, żegnających Dzeko, jesienna Liga Narodów to koniec pewnego etapu, dla Polaków otwarcie nowego rozdziału. Trzeba poprawić nastroje po nieudanej walce o mundial i odzyskać zaufanie kibiców. Po raz pierwszy w krótkiej historii tych rozgrywek nasza reprezentacja nie będzie rywalizować w elicie, lecz na jej zapleczu, z teoretycznie słabszymi zespołami. To spadek, który Jan Urban odziedziczył po Michale Probierzu.

Czytaj więcej

Lidl zastępuje Biedronkę. Nowy sponsor reprezentacji Polski w piłce nożnej

– To, że wcześniej graliśmy w Dywizji A, było trochę ponad stan. Teraz będziemy mierzyć się z drużynami na naszym poziomie. Mam nadzieję, że będziemy stwarzać sytuacje, strzelać gole, ale potrzebujemy też czasu. Terminarz jest trudny. Myślę, że dla wielu reprezentacji będzie to ciekawy i wymagający okres, bo rozegranie tylu spotkań w tak krótkim czasie będzie sporym wyzwaniem – mówi Lewandowski. I przekonuje, że wciąż ma motywację, by grać w kadrze.

Ta nowa motywacja to Euro 2028. Warto jednak starać się również w Lidze Narodów, która może okazać się furtką na mistrzostwa, gdyby Polakom powinęła się noga w klasycznych eliminacjach.

Czytaj więcej

Kolejna afera w PZPN. Sekretarz miał nagrywać prezesa Kuleszę po zakrapianej imprezie

– Cel jest prosty: zwycięstwo w każdym meczu. Mamy jakość, żeby pokonać każdego przeciwnika – zapowiada Przemysław Frankowski, wracający do reprezentacji po rocznej przerwie.

Wygrywanie jest ważne, ale nie mniej istotne jest testowanie nowych rozwiązań i sprawdzanie piłkarzy. – Liga Narodów to ważne rozgrywki, ale jeśli nie zrobić tego teraz, to kiedy? Skoro powołaliśmy kilku debiutantów i zawodników, których ostatnio nie było w kadrze, chcemy ich zobaczyć i przekonać się, czy rzeczywiście mogą nam pomóc i czy będziemy mogli na nich liczyć w przyszłości – przekonuje Urban.

Transmisja meczu Polska – Bośnia i Hercegowina w piątek o 20.45 w TVP 1 i TVP Sport

Kadra Bośni i Hercegowiny na mecze Ligi Narodów

Bramkarze 

Salko Hamzić (WSG Tirol) 
Nikola Vasilj (Al-Diriyah) 
Martin Zlomislić (Karabach Agdam) 

Obrońcy 

Amar Dedić (Newcastle United) 
Nikola Katić (Schalke Gelsenkirchen) 
Sead Kolasinac (Atalanta Bergamo) 
Arjan Malić (Sturm Graz) 
Nihad Mujakić (Erzurumspor) 
Tarik Muharemović (Leeds United) 
Stjepan Radeljić (Dinamo Zagrzeb) 
Zinedin Smajlović (Olympiakos Pireus)

Pomocnicy 

Kerim Alajbegović (Juventus Turyn) 
Esmir Bajraktarević (PSV Eindhoven) 
Ivan Basić (Astana) 
Luka Durić (Paderborn) 
Armin Gigović (Young Boys Berno) 
Ajdin Hasić (Cracovia) 
Ermin Mahmić (Corum FK) 
Amar Memić (Viktoria Pilzno) 
Nail Omerović (Estoril) 
Ivan Sunjić (Pafos) 
Benjamin Tahirović (Genk) 

Napastnicy 

Samed Bazdar (Sint-Truiden) 
Ermedin Demirović (Stuttgart) 
Edin Dzeko (Schalke Gelsenkirchen) 
Jovo Lukić (Universitatea Cluj) 
Haris Tabaković (Red Bull Salzburg)