Opadł kurz po mistrzostwach świata, zaczyna się Liga Narodów. To niby tylko komercyjne rozgrywki, ale warto wygrać Dywizję B, do której spadli Polacy, z co najmniej dwóch powodów. Trzeba wrócić do europejskiej elity i sprawdzać się na tle najlepszych, a dodatkowo zwycięzca będzie miał szansę walki o mistrzostwa Europy, jeśli powinie mu się noga w eliminacjach. Polacy powinni o tym dobrze pamiętać, bo Szwedzi do barażu o mundial dostali się właśnie tą drogą.
– Reprezentacja jest dość mocno odmłodzona, a nowi zawodnicy będą mieli okazję, żeby zagrać. W tych czterech meczach trzeba będzie odpowiednio zarządzać kadrą. Wynik nie może być na drugim planie. Liga Narodów jest ścieżką, która może dać szansę awansu, jeśli eliminacje nie pójdą po naszej myśli – mówił selekcjoner na spotkaniu z dziennikarzami.
Powołania Jana Urbana. Kogo brakuje w kadrze?
Kiedy Urban przejmował kadrę w trakcie poprzednich eliminacji i nie miał czasu na jakiekolwiek zmiany, powoływał bardziej doświadczonych piłkarzy, nawet jeśli nie byli w najwyższej formie: Bartosza Bereszyńskiego, Bartosza Kapustkę czy Pawła Wszołka. Teraz żadnego z nich nie ma w składzie, jest za to kilku młodszych: Wojciech Mońka, Wiktor Nowak czy Kacper Urbański.
Czytaj więcej
Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban ogłosił nazwiska piłkarzy, których powołał na zbliżające się mecze Ligi Narodów. Na zgrupowanie, które z...
Oczywiście, dziennikarze i kibice dyskutują o tym, że nie ma jeszcze kilku innych nazwisk, które wyróżniają się w ostatnim czasie: Michała Gurgula z Lecha, Bartosza Mazurka z Red Bulla Salzburg czy Marcela Reguły z Zagłębia Lubin. – Jeśli powołałbym jeszcze sześciu młodych, to i tak wszyscy by nie zagrali. Pamiętajmy, że nie ma w składzie kontuzjowanych Oskara Pietuszewskiego i Jana Ziółkowskiego, którzy w przeciwnym razie dostaliby powołania – wyjaśniał Urban.
Najwięcej pytań było o brak napastnika Motoru Lublin Karola Czubaka, który w Ekstraklasie strzela gole regularnie. Najwyraźniej Urban nie ma dobrego zdania o poziomie polskiej ligi. – Czubak w czerwcu dostał nagrodę symbolicznego debiutu. Cieszy mnie jego forma, ale to wciąż tylko Ekstraklasa. W Belgii nie szło mu tak dobrze – przypominał Urban, który zaprosił za to na zgrupowanie grającego w 2. Bundeslidze Mateusza Żukowskiego (Magdeburg).
Pech Kamila Grabary. Kto bramkarzem numer jeden w kadrze?
Pytania o napastników będą powracać, bo do końca reprezentacyjnej kariery zbliża się Robert Lewandowski. Urban zapewnia, że kapitan nie składał mu żadnych deklaracji, nie mówił, że to jego ostatnie zgrupowanie, ani nie obiecywał, że dotrwa do Euro 2028, ale wiadomo, że z USA będzie mu trudno przylatywać na wszystkie mecze. Teraz kadra rozegra od razu cztery spotkania, a selekcjoner zapowiada, że Lewandowski na pewno nie wystąpi w każdym z nich od pierwszej do ostatniej minuty.
Czytaj więcej
Kamil Grabara dołączy do Juventusu Turyn, ale na początku raczej jako rezerwowy bramkarz. Kluby zmieniło też kilku innych kadrowiczów.
O następcę Lewandowskiego może być trudno, bo w Ekstraklasie występuje coraz mniej Polaków, a już polscy napastnicy zdarzają się naprawdę rzadko.
– Coraz więcej jest obcokrajowców, gra ich już w zespołach Ekstraklasy więcej niż Polaków. Będzie jeszcze trudniej znaleźć młodych, ciekawych piłkarzy, bo coraz mniej naszych zawodników wychodzi na boisko. Tak wygląda futbol w Europie. Ostatnio oglądałem mecz Como z Udinese. W Como nie było żadnego Włocha, w Udinese znalazł się jeden – alarmuje Urban.
Trener i jego sztab na tym zgrupowaniu chcieli rozwiać jeszcze jedną wątpliwość. Po odejściu Wojciecha Szczęsnego z kadry nie ma bramkarza, który miałby niepodważalną pozycję. Łukasz Skorupski popełnił w meczu z Finlandią kosztowny błąd, a w dodatku ma już 35 lat.
Na rozpoczynającym się w poniedziałek zgrupowaniu w Warszawie mieli się pojawić Kamil Grabara, Marcin Bułka i Mateusz Kochalski. Jeden z nich miał wyjechać jako wygrany tej rywalizacji. Już wiadomo, że plany trzeba będzie zmienić, bo Grabara zerwał więzadło krzyżowe na treningu Juventusu. Urban i jego współpracownicy mają o czym myśleć.