Holendrzy mieli szansę rozstrzygnąć mecz w regulaminowym czasie gry.

Cody Gakpo wyprowadził Holandię na prowadzenie i zalał się łzami. Maroko wyrównało tuż przed końcem II połowy

Mimo że Maroko przeważało, to Holandia wyszła na prowadzenie po szybkiej kontrze rozpoczętej wybiciem piłki przez bramkarza Barta Verbruggena. Futbolówkę w okolicach środka boiska zgrał głową rezerwowy Wout Weghorst, na bramkę Maroka popędził Crysencio Summerville, który, padając w polu karnym, zdołał jeszcze leżąc na ziemi odegrać futbolówkę do Cody'ego Gakpo. Ten nie miał problemu z umieszczeniem futbolówki w siatce. 

Gakpo, po strzeleniu gola, zalał się łzami. W trakcie mundialu piłkarz dowiedział się, że jego partnerka poroniła, ale – choć selekcjoner Ronald Koeman pozwolił mu opuścić zgrupowanie – Holender postanowił pozostać na mundialu i pomóc drużynie. 

Gdy Holendrzy odliczali już czas do końcowego gwizdka, Maroko zdołało wyrównać. Po świetnej wrzutce w pole karne głową pokonał holenderskiego bramkarza Issa Diop, doprowadzając do dogrywki.

Z gry Maroku należała się więcej niż jedna bramka – ale na drodze mistrzów Afryki za każdym razem stawał Verbruggen, który popisał się m.in. świetną interwencją przy strzale głową Ayouba Bouaddiego czy mocnym uderzeniu Neila El Aynaouiego. 

W drugiej połowie bliski szczęścia był Hakimi, który raz trafił w poprzeczkę, a raz jego uderzenie zatrzymał holenderski bramkarz. 

Czytaj więcej

Końca mundialowych klęsk Niemców nie widać. Pierwszy raz przegrali w rzutach karnych

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, więc o wszystkim miały zdecydować rzuty karne. 

Dramatyczna seria rzutów karnych w meczu Holandia-Maroko

Przebieg konkursu „jedenastek” był niezwykle dramatyczny. Gola decydującego o awansie Maroka do finału strzelił Ismael Saibari. Wcześniej Holandia nie wykorzystała trzech rzutów karnych, a Maroko – dwóch. 

Rzuty karne rozpoczęły się od wykorzystania „jedenastki” przez Teuna Kopmeinersa z Holandii. Chwilę później Neil El Aynaoui trafił w poprzeczkę, a Justin Kluivert, syn byłego znakomitego napastnika reprezentacji Holandii, Patricka Kluiverta, – w słupek.

Chwilę później bramkarz reprezentacji Holandii Bart Verbruggen wyczuł, gdzie chce uderzyć Soufiane Rahimi, ale nie zdołał chwycić piłki, która wturlała się do bramki. Na prowadzenie ponownie wyprowadził Holandię Wout Weghorst, który strzelił mocno pod poprzeczkę. 

Chemsdine Talbi doprowadził do remisu, a potem rozpoczął się dramat Holendrów. Quinten Timber uderzył obok słupka, ale Holendrów w grze utrzymał Achraf Hakimi, który trafił w słupek.

Wtedy do piłki podszedł Crysencio Summerville, który uderzył mocno, ale w środek bramki, a golkiper reprezentacji Maroka, Yassine Bounou, który zrobił tylko jeden krok w prawo, zatrzymał uderzenie jedną ręką. Decydującego karnego wykonywał Saibari – i on już się nie pomylił. 

Maroko w 1/8 finału zagra z Kanadą.