Kanadyjczycy jako jedyni z gospodarzy stracili atut własnego boiska (odebrali go im Szwajcarzy, awansując z pierwszego miejsca w grupie), ale nikt nie rozpaczał, że trzeba się przenieść do Los Angeles, skoro był to historyczny moment dla reprezentacji.

W dodatku rywal – RPA – pozwalał wierzyć, że ta mundialowa podróż Kanady potrwa dłużej. Obie drużyny wkraczały na nieznany teren, bo jeszcze nigdy nie grały w fazie pucharowej. Zespołowi z Afryki nie udało się to nawet w 2010 r., gdy organizowała mundial. Selekcjoner Jesse Marsch nie ukrywał, że nastawiał się na Koreańczyków.

RPA – Kanada. Gianni Infantino miał nietęgą minę 

"Przykro nam, że musimy Was opuścić. Ale Wy nie opuszczajcie nas" – napisali kanadyjscy piłkarze w mediach społecznościowych, apelując o wsparcie.

Czytaj więcej

Jerzy Pilch znów by sobą gardził. Jedenastka obrazków fazy grupowej mundialu

To był pierwszy w historii mundialu mecz 1/16 finału i dostarczył paliwa przeciwnikom tak rozbudowanego formatu. Kibice buczeli i gwizdali, widząc, co dzieje się na boisku. Krzywił się nawet szef FIFA Gianni Infantino, choć gdyby go o to zapytać, na pewno powiedziałby, że to wina oślepiającego słońca, a nie słabego poziomu spotkania.

Obraz jednak nie kłamał. Piłkarze spacerowali po murawie, dopiero pod koniec pierwszej połowy zakotłowało się w polu karnym RPA, które najpierw broniło się rozpaczliwie przed stratą gola, a niedługo później przed jedenastką. Sędzia uznał, że Kanadyjczycy próbowali wymusić faul i kazał grać dalej. Podjął decyzję, która jeszcze długo będzie analizowana.

Kanada pierwszym uczestnikiem 1/8 finału. Kto będzie jej rywalem?

Stojący na czele RPA 74-letni Hugo Broos, najstarszy trener, który prowadził drużynę w fazie pucharowej mistrzostw świata, żartował, że żona pozwoliła mu zostać jeszcze tydzień w Ameryce, ale jego zawodnicy sprawiali momentami wrażenie, jakby chcieli już wrócić do domu. Być może zamierzali pokonać Kanadę sprytem, ale to rywale wykazywali więcej zaangażowania i determinacji.

Czytaj więcej

Czas na fazę pucharową. Wyspy Zielonego Przylądka i DR Konga nie chcą opuszczać mundialu

Kanadyjczycy liczyli na powrót kontuzjowanego Alphonso Daviesa, ale lider kadry zaczął mecz na ławce rezerwowych. Wszedł na ostatni kwadrans i rozruszał grę zespołu.

Wszystko wskazywało jednak, że czeka nas pierwsza na tym mundialu dogrywka. Aż w końcu w drugiej minucie doliczonego czasu Stephen Eustaquio zdecydował się na strzał z dystansu i zaskoczył bramkarza RPA.

Kanada wymęczyła awans, ale ma powody, by świętować. W 1/8 finału zmierzy się 4 lipca w Houston ze zwycięzcą spotkania Holandia – Maroko.