Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki jest bilans spotkań między reprezentacjami Polski i Albanii?
- Jakie anegdoty wiążą się z poprzednimi meczami?
- Jak eksperci oceniają aktualny poziom oraz potencjał reprezentacji Albanii?
Bilans spotkań Polski z Albanią jest dla nas bardzo korzystny, ale w ostatnim meczu, w ramach eliminacji Euro 2024, górą byli podopieczni Sylvinho.
Przed starciem w Tiranie, we wrześniu 2023 r., albańska prasa obszernie przypominała jedyne zwycięstwo swojej reprezentacji nad Polską. Miało miejsce bardzo dawno, dokładnie 70 lat wcześniej, i do tego w meczu towarzyskim. Aż tyle czasu Albańczycy czekali na drugą wygraną, którą odnieśli w tym samym stosunku 2:0, i która tym razem w praktyce zapewniła im awans do finałów mistrzostw Europy.
Polska – Albania. Problemy miała nawet reprezentacja Piechniczka
Dla Polski ta porażka oznaczała pożegnanie z Santosem i drogę cierniową do Niemiec przez baraże. W turnieju finałowym obie reprezentacje zdobyły tylko po punkcie, ale w przypadku Albańczyków – po jednobramkowych porażkach z Włochami i Hiszpanią oraz remisie z Chorwacją – trudno było mówić o wielkim rozczarowaniu.
Czytaj więcej
Jesteśmy faworytem, ale pamiętajmy, że w piłce faworyci nie wygrywają tak często jak w innych sportach zespołowych – mówi „Rzeczpospolitej” Zbignie...
Przed własną publicznością Polacy z potomkami Skanderbega potknęli się tylko raz. Jesienią 1984 r., w eliminacjach do meksykańskiego mundialu, podopieczni Antoniego Piechniczka, wówczas trzeci zespół świata, 10 minut przed końcem ledwie uratowali w Mielcu remis 2:2. Przyjęto to jako olbrzymie rozczarowanie.
– Dla mnie ten mecz był wielkim przeżyciem, bo zadebiutowałem nim w kadrze – wspomina mieszkający w Szwajcarii Ryszard Komornicki. – Wszedłem na ostatnie 20 minut, w nieciekawym momencie, kiedy nie szło, i ponoć narobiłem trochę wiatru. Wspominam go po latach miło, choć wtedy odbiór naszego występu miły nie był. Za łatwo straciliśmy bramki. Jako zespół nie funkcjonowaliśmy dobrze w defensywie, przez co i w ofensywie nie było łatwo gonić wynik. A rywal był niewygodny, to nie był przeciwnik „ogórkowy”, jak powszechnie się spodziewano.
Czytaj więcej
Albania, z którą Polacy zmierzą się w czwartek na PGE Narodowym w półfinale baraży o mistrzostwa świata, potrafi napsuć krwi nawet najsilniejszym r...
Rewanż w maju następnego roku Polacy wygrali w Tiranie 1:0. Został zapamiętany głównie przez fakt, że gola strzelił Zbigniew Boniek, który dzień wcześniej wystąpił z Juventusem przeciw Liverpoolowi w finale Pucharu Mistrzów. Mimo traumatycznych przeżyć związanych z tragedią na Heysel, doleciał prywatnym samolotem z Brukseli do Albanii i otworzył reprezentacji drogę do awansu.
– Zbyszek zachował się jak prawdziwy kapitan i profesjonalista – mówi Komornicki. – Mimo tragedii, której był świadkiem, przyleciał umotywowany i wydatnie nam pomógł, bo to był ciężki mecz, na nienajlepszym boisku. Ja w nim nie wystąpiłem, choć byłem w kadrze, ale po świeżo wyleczonej kontuzji. Na mojej pozycji zagrał wtedy obecny selekcjoner Janek Urban. Zapamiętałem, że w sklepach był tylko albański koniak i cebula, i że chcieliśmy w Tiranie oglądać finał z Heysel. Na salę telewizyjną w hotelu Włodek Smolarek przyszedł w krótkich spodenkach. Recepcjonista zażądał, by jak reszta założył długie spodnie od dresu, choć byliśmy w tej sali sami. Włodek ani myślał, więc facet wyłączył nam telewizor. Smolarek ustąpił, przebrał się, ale nic to nie dało, bo w obliczu tragedii na stadionie Albańczycy przerwali transmisję.
Bilans meczów Polska – Albania
Ciekawostką jest fakt, że Komornicki, który w reprezentacji wystąpił łącznie 20 razy, swoje ostatnie spotkanie także rozegrał przeciwko Albanii. W eliminacjach kolejnych mistrzostw świata we Włoszech Polacy wygrali w Chorzowie 1:0, a Komornicki pojawił się na murawie na ostatnie 17 minut.
Pytany, jak ocenia czwartkowe szanse podopiecznych swojego boiskowego kolegi z Górnika Zabrze i reprezentacji, odpowiada tak: – Albania ma dobry zespół, w ostatnich latach zrobili duży postęp, szczególnie w defensywie. W składzie mają zawodników, którzy naprawdę potrafią grać w piłkę, występują w porządnych ligach, przede wszystkim włoskiej. Pracowałem z piłkarzami z Albanii czy Kosowa, mają taką mentalność, że kiedy im idzie, są bardzo groźni, nieobliczalni. Ale my nie możemy liczyć na ich słabości, na to, że przeciwnicy będą się potykać, tylko na siebie. Gramy na swoim terenie i jeśli chcemy jechać na mundial, musimy wygrać. Bardzo jestem ciekawy, jak nasza reprezentacja będzie wyglądać po dość długiej przerwie, ale myślę, że selekcjoner ma pomysł na ten mecz.
Czytaj więcej
Karierę Jakuba Modera zahamowały kontuzje. Ostatni mundial w Katarze oglądał w telewizji, bo leczył zerwane więzadła krzyżowe. Teraz wraca do repre...
Łączny bilans spotkań Polski z Albanią to 15 meczów, z których 10 wygrali biało-czerwoni, dwa Albańczycy, a trzykrotnie był remis. Bramki 20:10 dla Polski.
Spotkanie nr 16 odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie w czwartek o 20.45 (transmisja w TVP 1 i TVP Sport) i musi wyłonić zwycięzcę, który w finale baraży o wyjazd na mistrzostwa świata do USA, Meksyku i Kanady, 31 marca zagra na wyjeździe z lepszym z pary Ukraina – Szwecja.