Reklama

Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?

Karierę Jakuba Modera zahamowały kontuzje. Ostatni mundial w Katarze oglądał w telewizji, bo leczył zerwane więzadła krzyżowe. Teraz wraca do reprezentacji, żeby pomóc w awansie na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku.
Jakub Moder

Jakub Moder

Foto: PAP/EPA/Tobias Kleuver

Kilka lat temu wydawało się, że piłkarski świat stoi przed nim otworem. Po dobrych występach w Lechu Poznań kupił go – za 11 mln euro – grający w Premier League Brighton & Hove Albion, a polski pomocnik nie potrzebował wiele czasu na aklimatyzację. Nie narzekał, że trener go nie lubi, tylko wziął się do pracy i od razu zaczął grać w najbardziej wymagającej lidze na świecie.

Nic dziwnego, że powoływali go kolejni selekcjonerzy. Jerzy Brzęczek sprawdzał go w Lidze Narodów, Paulo Sousa zabrał na Euro 2020 i dawał szansę w eliminacjach mistrzostw świata 2022, a Czesław Michniewicz postawił na niego w barażowym meczu ze Szwecją, w którym Polacy wywalczyli bilety na mundial w Katarze.

Jak kontuzje zahamowały karierę Jakuba Modera

Niedługo po tym skończyła się jednak dobra passa Modera. Zerwał więzadło krzyżowe, a taka kontuzja zawsze oznacza co najmniej kilka miesięcy przerwy. Michniewicz liczył, że jego zawodnik zdoła się wykurować na mundial (ze względu na upały w Zatoce Perskiej rozgrywany wyjątkowo pod koniec roku), ale rehabilitacja się przedłużała. Anglicy nie chcieli wysłać Modera do Polski, woleli stawiać go na nogi sami. Coś poszło jednak nie tak i potrzebny był nawet drugi zabieg usunięcia zrostów w kolanie.

Czytaj więcej

Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?

Ostatecznie Moder wrócił do gry jesienią 2023 r. i odbudował formę na tyle, że Michał Probierz wziął go na Euro 2024, gdzie dał mu szansę w trzech meczach. Potem jednak piłkarzowi przytrafiały się kolejne urazy. Początek sezonu 2024/2025 stracił przez kontuzję uda, która dokuczała mu już w trakcie Euro, a po transferze do Feyenoordu Rotterdam i świetnych pierwszych miesiącach zaczął narzekać na uraz pleców.

Reklama
Reklama

Holenderscy lekarze nie potrafili tej kontuzji szybko zdiagnozować. Pomogła dopiero operacja usunięcia przepukliny w kręgosłupie, przeprowadzona w Polsce. Po takim zabiegu Moder znów jednak wypadł z gry i przez kilka miesięcy musiał odwiedzać gabinety fizjoterapeutów. Dobre wieści przyszły w styczniu tego roku. Polak wreszcie mógł wrócić na boisko, na początku w ograniczonym zakresie (zagrał 20 minut z Realem Betis w Lidze Europy i z PSV Eindhoven w Eredivisie), a kiedy okazało się, że ze zdrowiem jest wszystko w porządku, wskoczył ponownie do pierwszego składu (w meczu z FC Utrecht).

Moder uratował Feyenoord w hicie ligi holenderskiej

Co ciekawe, Robin van Persie wystawił Modera w ataku, a Polak od razu zaliczył asystę. Potem wrócił na swoją nominalną pozycję w środku pomocy, ale trener Feyenoordu przy pladze kontuzji w swojej drużynie sprawdzał polskiego zawodnika i na innych pozycjach. Derby z Excelsiorem Rotterdam Moder zaczął jako prawy środkowy obrońca, potem grał jako ofensywny pomocnik, a kończył jako stoper ustawiony bliżej lewej strony.

W minioną niedzielę wyszedł w podstawowym składzie na prestiżowy mecz z Ajaksem Amsterdam (1:1). Harował w środku pola, a w ostatnich minutach wykorzystał rzut karny, który zapewnił Feyenoordowi ważny punkt. Drużyna z Rotterdamu ciągle ma teoretyczne szanse na mistrzostwo Holandii i walczy o prawo bezpośredniego awansu do fazy ligowej Ligi Mistrzów.

Moderowi wiedzie się też prywatnie. Niedawno został ojcem i bardzo sobie to chwali. Teraz na jego dobrą formę liczy Jan Urban. Tym bardziej, że polski futbol takich pomocników nie ma zbyt wielu. Moder potrafi odebrać piłkę, dokładnie podać ją kolegom albo przebiec z nią kilkadziesiąt metrów, a na koniec mocno strzelić. Oby tylko zdrowie mu dopisało.

Piłka nożna
Ekstraklasa. Hit w Warszawie na remis, Legia dalej balansuje na krawędzi utrzymania
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?
Piłka nożna
Jan Urban ogłosił powołania na baraże. Jest Oskar Pietuszewski
Piłka nożna
Dramatyczny mecz Lecha z Szachtarem w Krakowie. Dogrywka pechowo wypadła z rąk
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama