Reklama

Legia Warszawa pogrążona w kryzysie. Kto pomoże drużynie z Łazienkowskiej?

Zwolnienie Edwarda Iordanescu nic nie dało. Legia jak nie wygrywała, tak nie wygrywa. Władze klubu szukają trenera, który zdoła uratować sezon.

Publikacja: 10.11.2025 21:15

Właściciel i prezes zarządu Legii Dariusz Mioduski

Właściciel i prezes zarządu Legii Dariusz Mioduski

Foto: PAP/Piotr Nowak

Od października Legia odniosła tylko jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach. To bilans, który każe bić na alarm.

Drużyna z Warszawy odpadła w tym czasie z Pucharu Polski, czyli rozgrywek, w których broniła trofeum, spadła na 11. miejsce w Ekstraklasie i mocno skomplikowała sobie walkę o awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji.

„Jeżeli ktoś uzna, że jestem niepotrzebny, to zaakceptuję decyzję”. Inaki Astiz po porażce Legii

Pod wodzą Inakiego Astiza, zastępującego Iordanescu do czasu znalezienia nowego trenera, Legia zremisowała z Widzewem Łódź (1:1) oraz przegrała z NK Celje (1:2) i Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (1:2). To właśnie porażka z beniaminkiem przelała czarę goryczy.

Czytaj więcej

Katastrofa Legii. Rozstanie z Edwardem Iordanescu

– Jako trener jestem tutaj, by pomóc zawodnikom, dać im narzędzia. Im dokładniejszą informację dostaną, tym bardziej będzie to dla nich pomocne. Najważniejsza jest jednak głowa piłkarzy. Oni potrafią grać, bo pokazali to nie raz. Ten aspekt mentalny trzeba poprawić. A jak? Każdy powinien mieć jakąś refleksję. Tu nie ma miejsca na ciągłe rozmowy. Trzeba pracować. Ciężko mi powiedzieć, czy to trener jest winny, czy zawodnicy. Od środka cały czas szukam pozytywów. Tak jak dzisiaj – są rzeczy, które ciężko wytłumaczyć – mówił Astiz po meczu z Niecieczą. – Jestem tutaj, żeby pomóc. Ale jeżeli ktoś uzna, że jestem niepotrzebny, to zaakceptuję decyzję.

Reklama
Reklama

Jacek Magiera, Aleksandar Vuković. Kto nowym trenerem Legii?

Giełda nazwisk ruszyła, jeszcze zanim Iordanescu stracił posadę. W mediach przewijają się mniej lub bardziej prawdopodobne kandydatury. Jak zwykle w takich sytuacjach jak bumerang wracają również nazwiska Jacka Magiery i Aleksandara Vukovicia, którzy znają klub doskonale i pewnie potrafiliby w szybkim czasie naprawić to, co zepsuł Rumun.

Pierwszy z nich oglądał niedzielny mecz przy Łazienkowskiej w towarzystwie Michała Żewłakowa, Frediego Bobicia i Dariusza Mioduskiego. Taki obrazek rodzi spekulacje, ale trzeba pamiętać, że Magiera jest asystentem selekcjonera Jana Urbana i po prostu przygląda się zawodnikom, którzy mogliby trafić do kadry.

Czytaj więcej

„Niektórzy chcieli go już odesłać na emeryturę". Robert Lewandowski ściga legendy

Magiera prowadził Legię, gdy grała w Lidze Mistrzów (2016/2017) – pokonała wtedy m.in. Sporting Lizbona oraz zremisowała z Realem Madryt. Wcześniej był też w niej asystentem i tymczasowym trenerem. Nie odmawiał pomocy, podobnie jak inny były piłkarz drużyny – Vuković.

Serb odszedł z Legii po raz drugi w 2022 r. Przez ostatnie trzy lata pracował w Piaście Gliwice. Jego nazwisko w kontekście powrotu na Łazienkowską pojawiało się już latem. Ale klub postawił wówczas na Iordanescu, co do dziś odbija się mu czkawką.

Piłka nożna
Światowe media po losowaniu grup mundialu: Donald Trump dostał nagrodę od kolegi
Piłka nożna
Mundial 2026. Rozlosowano grupy mistrzostw świata, znamy potencjalnych rywali Polaków
Piłka nożna
Losowanie grup mundialu. Gwiazdy i Donald Trump
Piłka nożna
UEFA zdecydowała. Polska nie będzie gospodarzem Euro 2029 kobiet w piłce nożnej
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Piłka nożna
Marek Papszun w Legii? Niemoralna propozycja
Materiał Promocyjny
Jak rozwiązać problem rosnącej góry ubrań
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama