Tego wszyscy spodziewali się od kilku tygodni. Sam Tomczyk opowiadał, że negocjuje z Rakowem i jego przyjście do wicemistrzów Polski było uzależnione tylko od tego, czy Marek Papszun będzie mógł się przenieść do Legii.
Teraz nie było co dłużej zwlekać i Michał Świerczewski przedstawił 37-letniego Tomczyka jako nowego szkoleniowca Rakowa. Na pytanie, czy był to jego pierwszy wybór, odpowiedział anegdotą.
Nowy trener Rakowa. Kibic klubu, pochodzi z Częstochowy
Przytoczył ją na swoim koncie w portalu X dziennikarz Kamil Głębocki: Kiedy żyjesz ze swoją partnerką, kochasz ją i nagle słyszysz od niej, że w zasadzie to chce odejść do innego i że w zasadzie to jej szkolna miłość, ta pierwsza, to jesteś zszokowany. Ale gdy wiesz, że Twoja sąsiadka się w Tobie od dawna podkochuje i jest atrakcyjna, no to bierzesz od razu i się nie zastanawiasz.
Tomczyk wydawał się naturalnym kandydatem do przejęcia sterów po Papszunie. Pochodzi z Częstochowy, jest kibicem Rakowa i wcześniej przez kilka lat pracował w jego akademii. Wielkiej kariery piłkarskiej, podobnie jak Marek Papszun, nie zrobił, ale za to realizuje się jako trener. Zaczynał od prowadzenia drużyny domu dziecka, którego był wychowankiem i o czym sam opowiedział w jednym z wywiadów.
Czytaj więcej
Po kilku tygodniach przepychanek i negocjacji między Legią i Rakowem Marek Papszun został zapreze...