Reklama

Cztery polskie kluby w Lidze Konferencji. Thriller Legii, wygrana Lecha w Belgii

Do tej pory co najwyżej dwa polskie kluby grały w tym samym sezonie w Lidze Konferencji, tym razem będą to aż cztery. Za rekord odpowiadają Lech, Legia, Jagiellonia i Raków. Ekstraklasa ma szansę w rankingu UEFA wejść do top 10 najlepszych lig europejskich.

Publikacja: 29.08.2025 00:00

Zawodnicy Lecha Poznań po wygranym meczu z KRC Genk

Zawodnicy Lecha Poznań po wygranym meczu z KRC Genk

Foto: PAP/EPA, OLIVIER HOSLET

Po poprzednim sezonie europejskich pucharów, zakończonym przez Legię Warszawa i Jagiellonię Białystok dopiero na ćwierćfinale Ligi Konferencji, w tym polskie kluby szykują się na kolejny skok na trzecie co do ważności rozgrywki klubowe UEFA.  

Lech pokonał Genk. Liga Konferencji zamiast Ligi Mistrzów i Ligi Europy

Jako pierwszy - jeszcze w lipcu - prawo gry w Lidze Konferencji zapewnił sobie Lech Poznań. Wówczas pokonał on w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów islandzki Breidablik, co nawet przy braku awansu z dwoma kolejnymi rywalami, dawało gwarancję udziału w rozgrywkach trzeciej kategorii. Tak też się stało – najpierw marzenia poznaniaków o Lidze Mistrzów rozwiała serbska Crvena Zvezda Belgrad. Potem, po przesunięciu do eliminacji Ligi Europy, Lecha na łopatki rozłożył belgijski Genk (1:5). W rewanżu w Belgii poznaniakom udało się jednak honorowo wygrać 2:1, po golach 19-letniego Kornela Lismana i Szweda Leo Bengtsson (wspaniały strzał z rzutu wolnego). Uwagę zwraca młody wiek wyjściowej jedenastki poznaniaków ze średnią 22,4 l. Po nierównym początku sezonu w wykonaniu mistrzów Polski, nieoczekiwane zwycięstwo w Belgii powinno podnieść morale w zespole, a przede wszystkim wśród poznańskich kibiców.

Lekkie nerwy Rakowa i Jagiellonii 

Po zwycięstwach w pierwszych meczach (3:0 w Białymstoku i 1:0 w Częstochowie), awans Jagiellonii i Rakowa w rewanżach nie był zagrożony, co nie znaczy, że spotkania w Albanii i Bułgarii nie były grami „pod napięciem”. Jagiellonia z Dinamem City w Tiranie przegrywała 0:1 w drugiej połowie po katastrofalnej serii w obronie. Na szczęście umiała odpowiedzieć szybką kontrą po wyrzucie z autu, wykończoną przez greckiego napastnika Dimitrisa Rallisa. Końcówka meczu była już usłana przepychankami i żółtymi kartkami dla sztabów szkoleniowych obu zespołów, co trochę przypominało o nerwowych meczach reprezentacji Polski na gorącym terenie w Albanii. Remis 1:1 przypieczętował awans Jagiellonii.

Z kolei Raków Częstochowa z Ardą Kyrdżali prowadził już od 2. minuty po golu Węgra Petera Baratha, ale Bułgarzy w drugiej połowie wyrównali po rzucie karnym. I wydawało się, że złapali wiatr w żagle. Sami jednak się wyhamowali, po zupełnie niepotrzebnej czerwonej kartce w 70. minucie. Nie było to jedyne wykluczenie, bo w doliczonym czasie gry sędzia drugi raz pokazał zawodnikowi Ardy czerwoną kartkę. Do rzutu karnego podszedł Ivy Lopez – pierwszy jego strzał obronił bramkarz, przy dobitce nie miał szans. Drugie zwycięstwo Rakowa, tym razem 2:1.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ekstraklasa czekała na taki przełom w Europie. Nie wolno tego zepsuć

Legia – Hibernian: thriller z happy endem

Po wygranej w Edynburgu 2:1, sytuacja Legii po pierwszym meczu z Hibernianem wydawała się równie komfortowa jak Jagiellonii i Rakowa. Ten komfort został zwiększony w 13. minucie rewanżu w Warszawie, po golu Wahana Biczachczjana. Na początku drugiej połowy zdarzyło się jednak coś niewytłumaczalnego, a przynajmniej niewytłumaczalne było zachowanie Legii w obronie. Między 50. a 61. minutą Legia straciła aż trzy gole i to Hibernian miał awans w garści. Legia wiele razy pokazywała już jednak, że w Europie umie grać do końca i tak było też tym razem: w doliczonym czasie gry golem na 2:3 do dogrywki doprowadził Juergen Elitim. 

W niej, w 98. minucie, po asyście żegnającego się z Legią Jana Ziółkowskiego (transfer do Romy jest przesądzony) do bramki trafił Mileta Rajović. Czyli 3:3 i awans po stronie Legii. To jednak nie koniec nerwów i stresu: pięć ostatnich minut dogrywki legioniści grali w osłabieniu po drugiej żółtej (a w konsekwencji czerwonej) kartce Ziółkowskiego. Wynik się już jednak nie zmienił: Legia dołączyła do Lecha, Rakowa i Jagiellonii w Lidze Konferencji. 

Kiedy losowanie meczów Ligi Konferencji?

Wśród 36 zespołów, które wystąpią w Lidze Konferencji, jest kilka uznanych klubów (Fiorentina, Dynamo Kijów, Szachtar Donieck, Sparta Praga), kilka nowych sił z topowych lig (Crystal Palace, Rayo Vallecano, Strasbourg), ale też sporo zespołów z peryferii europejskiego futbolu, na czele z maltańskim Hamrun Spartans.

Przypomnijmy, że od poprzedniego sezonu Liga Konferencji nie jest rozgrywana w czterozespołowych grupach. Wzorem nowego systemu stosowanego też w Lidze Mistrzów i Lidze Europy – mamy fazę ligową, z jedną wielką tabelą. Losowanie rywali w sześciu meczach dla Lecha, Legii, Rakowa i Jagiellonii w piątek o godz. 13. Swoje mecze w Polsce będą rozgrywały też dwa ukraińskie kluby – Szachtar Donieck w Krakowie i Dynamo Kijów w Lublinie.

Po poprzednim sezonie europejskich pucharów, zakończonym przez Legię Warszawa i Jagiellonię Białystok dopiero na ćwierćfinale Ligi Konferencji, w tym polskie kluby szykują się na kolejny skok na trzecie co do ważności rozgrywki klubowe UEFA.  

Lech pokonał Genk. Liga Konferencji zamiast Ligi Mistrzów i Ligi Europy

Pozostało jeszcze 93% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Piłka nożna
Grał w Premier League i młodzieżowych reprezentacjach Anglii. Będzie hit transferowy w Ekstraklasie?
Piłka nożna
Czy Dariusz Mioduski może łączyć funkcję prezesa i właściciela Legii z posadą w PZPN? Prawnik wyjaśnia
Piłka nożna
Czy Buenos Aires utonie we łzach? To może być ostatni mecz Leo Messiego przed własną publicznością
Piłka nożna
Barcelona uniknęła wpadki z beniaminkiem. Robert Lewandowski wrócił do gry
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Piłka nożna
Trzy polskie zwycięstwa. Legia, Raków i Jagiellonia bliżej Ligi Konferencji
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama