Jedno z najbardziej prestiżowych stanowisk w futbolu znów pozostaje puste. Dorival Junior zapłacił głową za porażkę z Argentyną w eliminacjach mistrzostw świata 2026.
Starcie z odwiecznym rywalem to dla Brazylijczyków sprawa honorowa, więc brak punktów bolał podwójnie. Tym bardziej że Canarinhos przegrali w Buenos Aires aż 1:4 – w dodatku z przeciwnikiem, który był już pewny awansu i nie mógł wystawić kontuzjowanego Leo Messiego.
Dorival Junior wytrzymał na stanowisku tylko 14 miesięcy. W ciągu dwóch i pół roku reprezentację prowadzili już czterej selekcjonerzy. Tite podał się do dymisji po nieudanym mundialu w Katarze (Brazylia odpadła w ćwierćfinale). Ramon Menezes i Fernando Diniz pracowali z kadrą tymczasowo, przez kilka miesięcy.
Czytaj więcej
Dwa gole Roberta Lewandowskiego dały Barcelonie zwycięstwo 4:1 nad Gironą. To 24. i 25. bramka po...
Nie ma dialogu
Brazylijskie media od dawna domagają się zatrudnienia obcokrajowca. Ich zdaniem rodzimi trenerzy zatrzymali się w czasie, a dowodem na słabość tamtejszej myśli szkoleniowej ma być fakt, że z ostatnich pięciu mundiali Canarinhos eliminowały zespoły z Europy.