Carles Minarro Garcia zmarł w sobotnie popołudnie w swoim pokoju hotelowym, podczas sjesty na przedmeczowym zgrupowaniu. Miał 53 lata.
“Mundo Deportivo” pisze, że doznał zawału serca. Piłkarzom smutną wiadomość przekazał prezes Joan Laporta. Wszyscy byli już wówczas na stadionie, przygotowywali się do wyjścia na rozgrzewkę. O przełożenie meczu wnioskowali kapitanowie obu drużyn.
Kim był Carles Minarro Garcia?
- Otrzymaliśmy maksymalne zrozumienie ze strony Osasuny. Zachowali się w niezwykły sposób. Zespół sędziowski również to doskonale zrozumiał - opowiadał Laporta. - Wszyscy jesteśmy poruszeni. Carles był wspaniałym lekarzem, wielkim profesjonalistą - dodał.
Czytaj więcej
Barcelona pokonała 1:0 Benfikę, nie przeszkodziła jej nawet szybka czerwona kartka dla Pau Cubarsiego. Robert Lewandowski tym razem bez bramki, w g...
W Barcelonie Minarro Garcia pracował od 2017 roku. Do pierwszej drużyny dołączył w tym sezonie, przechodząc z zespołu futsalu.
Był prawą ręką doktora Ricarda Pruny. Pomagał Markowi-Andre ter Stegenowi w leczeniu poważnej kontuzji kolana. Kiedy niedawno Gavi doznał wstrząśnienia mózgu, przekonał go do opuszczenia murawy. Młody pomocnik chciał pozostać na boisku, ale nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, jaki jest dzień tygodnia i która godzina.
Zmarł lekarz Barcelony. Tuż przed śmiercią rozmawiał z Robertem Lewandowskim
W sobotę doktor zdążył jeszcze porozmawiać z Robertem Lewandowskim i zalecił mu odpoczynek. Polski napastnik miał zbierać siły na wtorkowy rewanż z Benficą w 1/8 finału Ligi Mistrzów i nie znalazł się w kadrze na mecz z Osasuną.
Czytaj więcej
Barcelona nie przegrała już 14 meczów z Wojciechem Szczęsnym w bramce. Polak został bohaterem spotkania z Benficą (1:0) w Lidze Mistrzów, a hiszpań...
Flick zamierzał wystawić tylko sześciu zawodników, którzy w środę zagrali w Lizbonie (1:0): Wojciecha Szczęsnego, Julesa Kounde, Pau Cubarsiego, Lamine Yamala, Daniego Olmo i Raphinhę.
Awans do ćwierćfinału Champions League to teraz cel numer jeden. Wiadomo już jednak, że nawet w przypadku sukcesu będzie to dla Barcelony smutny wieczór.