Od 1 stycznia Ronaldo będzie mógł prowadzić negocjacje z potencjalnymi nowymi pracodawcami. Madrycka “Marca” pisze, że Portugalczyk jest otwarty na nowe wyzwania, ale celem numer jeden pozostaje dla niego zdobycie mistrzostwa Arabii Saudyjskiej. Z Al-Nassr wciąż mu się to nie udało, choć w 59 meczach ligowych strzelił 59 goli.
Cristiano Ronaldo marzy o mistrzostwie Arabii Saudyjskiej
Ten sezon przełomu raczej nie przyniesie, bo po 13 kolejkach drużyna Ronaldo zajmuje dopiero czwarte miejsce, tracąc już 11 punktów do lidera, zespołu Al-Ittihad. Być może więc gwiazdor z Madery będzie musiał pomyśleć o przeprowadzce, by spełnić swoje marzenie.
Czytaj więcej
Arabia Saudyjska, mimo protestów obrońców praw człowieka, zorganizuje mundial w 2034 roku. Zapowiada się najdroższy turniej w historii.
Ronaldo mógłby przeprowadzić się na przykład do broniącego tytułu Al-Hilal, którego zawodnikiem jest Neymar. Brazylijczyk miał rywalizować z Ronaldo o miano największej gwiazdy ligi, ale ciągle leczy kontuzje i niewykluczone, że niedługo w Arabii Saudyjskiej już go nie będzie.
Cristiano Ronaldo twierdzi, że liga saudyjska jest lepsza od francuskiej
Kilka dni temu podczas gali Globe Soccer Awards w Dubaju Ronaldo odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza grającego na Bliskim Wschodzie. I stwierdził przy okazji, że poziom Saudi Pro League jest dużo wyższy od francuskiej Ligue 1.
Czytaj więcej
Arabia Saudyjska chce być nie tyle gospodarzem wielkiego sportu, ile wręcz jego właścicielem. To droga, z której w najbliższym czasie nie będzie od...
- Mają Paris Saint-Germain, ale reszta klubów się nie liczy – powiedział. - Nie mówię tego dlatego, że gram w Arabii Saudyjskiej. Pobiegajcie przy 38-40 stopniach, wykonajcie kilka sprintów. Nie wierzycie moim słowom, to przyjedźcie i sami się przekonajcie – dodał wywołując gorącą debatę.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Oficjalne konto Ligue 1 na portalu X zamieściło zdjęcie Leo Messiego z trofeum za zwycięstwo w mundialu w Katarze i komentarzem: „Messi grający w 38 stopniach”.
Ronaldo o triumfie Argentyny na katarskiej pustyni najwyraźniej zapomniał albo wyparł ze świadomości to, że jego największy rywal zdobył trofeum, którego jemu wciąż brakuje.