Rozegrane we Wrocławiu rewanżowe spotkanie eliminacji do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy wywołało wiele kontrowersji. Śląsk prowadził 3:1, a bramkę przesądzającą o tym, że nie dojdzie do dogrywki, stracił w doliczonym czasie. Mecz prowadził chorwacki sędzia Duje Strukan.

Trener Śląska Jacek Magiera po spotkaniu próbował wejść do szatni arbitrów i podyskutować na temat tego, jak  Chorwat prowadził mecz. Opowiadał, że został wypchnięty, a sędzia trzasnął drzwiami przed polskim trenerem.

Jacek Magiera: Byli do nas negatywnie nastawieni

Prezes Śląska Patryk Załęczny zapowiedział, że klub będzie działał w tej sprawie. „W tej chwili analizujemy wszystkie możliwości prawne. Niemniej jednak już teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że złożymy do UEFA protest odnoszący się do 'pracy' arbitrów, którzy nie panowali nad boiskowymi wydarzeniami, a ich decyzje były kontrowersyjne” – napisał na portalu X.

Do tego stanowiska przychyla się również Jacek Magiera.  - Cała trójka sędziowska była od początku do nas negatywnie nastawiona. Powinniśmy złożyć protest, żeby zrobiło się głośno o tym spotkaniu. Nas rozlicza się za wynik, tak samo powinno się rozliczać arbitrów – mówił na konferencji szkoleniowiec wrocławian.

Śląsk Wrocław – Sankt Gallen. Co takiego zrobił sędzia Duje Strukan?

Lista zarzutów wobec chorwackiego sędziego Duje Strukana obejmuje co najmniej trzy zdarzenia.

  • Arbiter doliczył do regulaminowego czasu gry 12 minut. Mecz trwał pół godziny dłużej, co było korzystne dla gości.
  • Trzy czerwone kartki dla piłkarzy Śląska, w tym dwie za symulowanie. Powtórki wykazały, że przynajmniej w jednej sytuacji arbiter się pomylił.
  • Powtórzony rzut karny dla rywali przy wyniku 3:1. Bramkarz Śląska Rafał Leszczyński miał wyjść przed linię.

Czytaj więcej

Legia ma kłopot z trenerem. Wulgarne zachowanie Goncalo Feio

W takich wypadkach polski klub nie może liczyć jednak co najwyżej na zawieszenie sędziego. – Protest powinniśmy złożyć, choć wiem, jaki będzie werdykt. Zrobimy to dla siebie, dla poczucia, że nie wszystko było fair – przyznał Magiera.

Śląsk Wrocław odpadł. Jagiellonia, Wisła, Legia grają dalej

Śląsk jest pierwszą polską drużyną, która odpadła w tym roku w kwalifikacjach europejskich pucharów. O fazę grupową Ligi Europy z Ajaksem Amsterdam powalczy Jagiellonia Białystok, a o występ w fazie grupowej Ligi Konferencji Legia Warszawa – z kosowską Dritą i Wisła Kraków – z belgijskim Cercle Brugge.

Mecze decydującej fazy eliminacji rozegrane zostaną 22 i 29 sierpnia.