Euro 2024. Strach ma wielkie oczy. Francja jest uzależniona od jednego napastnika

Francuzi chcą we wtorek wygrać z żegnającą się z mistrzostwami Polską i zająć pierwsze miejsce w grupie, ale mają jeden wielki problem – są bardzo nieskuteczni.

Publikacja: 24.06.2024 04:30

Francuzi zastanawiają się, czy w meczu z Polską jest sens wystawiać Kyliana Mbappe, czy lepiej oszcz

Francuzi zastanawiają się, czy w meczu z Polską jest sens wystawiać Kyliana Mbappe, czy lepiej oszczędzać go na kolejne spotkania

Foto: AFP

Wicemistrzowie świata formalnie nie wyszli jeszcze z grupy, ale tylko bardzo skomplikowany scenariusz wtorkowych meczów – oczywiście, zakładając zwycięstwo Polski – pozbawiłby ich awansu. Realnie patrząc, w najgorszym przypadku zajmą trzecie miejsce.

Francuzi chcą być jednak pierwsi. Aby tak się stało, powinni pokonać Polaków (możliwe jest też wygranie przez Trójkolorowych grupy w przypadku remisu), najlepiej kilkoma bramkami. Jeśli patrzy się na zestawienie ataku tej drużyny, nazwiska piłkarzy, kluby, w jakich występują i czego w nich dokonali, można się bać. Ale gdy przeanalizuje się postawę tych samych zawodników w reprezentacji, szczególnie w dwóch meczach niemieckiego Euro, obawy powinny być mniejsze.

Czytaj więcej

Euro 2024: Tabele grupowe i wyniki meczów

Austrii i Holandii Trójkolorowi strzelili jednego gola. I prawdę mówiąc, takie stwierdzenie jest przekłamaniem, bo jedyna bramka dla wicemistrzów świata padła po samobójczym trafieniu austriackiego obrońcy Maximiliana Woebera. Wypracował ją Kylian Mbappe.

Euro 2024. Bez Kyliana Mbappe plan Didiera Deschampsa zawalił się

W historii wielkich imprez gorszą skuteczność w dwóch pierwszych meczach Francuzi mieli tylko raz – w 2010 roku podczas mundialu w RPA. Wtedy bezbramkowo zremisowali z Urugwajem i przegrali z Meksykiem 0:2. Skończyło się to potem katastrofą. Nie wyszli z grupy. Teraz takiego zagrożenia raczej nie ma, ale komentatorom zapaliła się lampka ostrzegawcza.

Okazuje się, że bez kontuzjowanego Mbappe drużyna Didiera Deschampsa nie spełnia ofensywnych oczekiwań. Po części wynika to z nakreślonej przez tego utytułowanego selekcjonera strategii, że gra Francji ma się opierać na napastniku Realu Madryt. Plan się zawalił. Pod koniec meczu z Austrią Mbappe uderzył nosem w ramię obrońcy rywali. Nie doszło do złamania, nos został nastawiony w szatni, ale kapitan Francji nie zagrał z Holandią.

Czytaj więcej

Dzień ojca. Ilu piłkarzy na Euro 2024 może powiedzieć: „mój tata też grał na mistrzostwach Europy”?

Ciężar strzelania i wypracowania bramek mają wziąć na swoje barki inni. Ale ci od dłuższego czasu nie spełniają oczekiwań, jakby byli przytłoczeni odpowiedzialnością. Zawodzi przede wszystkim, zastępujący także Mbappe w roli kapitana, Antoine Griezmann. 33-letni napastnik Atletico Madryt z Holandią zmarnował dwie świetne okazje. – To frustrujące, ale nic alarmującego – powiedział po meczu w Lipsku. Tyle że w ostatnich 31 meczach kadry strzelił trzy gole. Rezerwowy weteran z AC Milan Olivier Giroud do tej pory wyglądał nieporadnie.

Euro 2024. Cała Francja patrzy na nos Kyliana Mbappe

Marcus Thuram, który wzbudził zainteresowanie swoimi politycznymi przemowami na konferencji prasowej w przededniu Euro, na boisku milczy. Z Holandią nie oddał celnego strzału, choć w tym sezonie został mistrzem Włoch z Interem Mediolan. Nie zachwycili również Ousmane Dembele (Paris Saint-Germain), czy wprowadzani w trakcie meczów Randal Kolo Muani (PSG) i Kingsley Coman (Bayern Monachium). Czwórka z ostatnich wymienionych piłkarzy w 143 spotkaniach reprezentacji zdobyła 19 bramek. – Martwiłbym się, gdybyśmy nie stwarzali okazji, ale je mamy. Wierzę w ten zespół – mówił po meczu z Holandią Deschamps.

Trener i cała Francja największą wiarę pokładają jednak w Mbappe. Problem ze strzelaniem goli pokazuje, jak bardzo ta reprezentacja jest uzależniona od najlepszego napastnika na świecie. Tak jak przed spotkaniem z Holandią, tak i teraz przed Polską powtarza się więc pytanie: „Czy jest sens wystawić Mbappe?”.

Euro 2024. Czy Kylian Mbappe zagra w meczu Francja - Polska

– Każdy dzień, który mija, jest dla nas dniem wygranym – mówi francuski selekcjoner o stanie zdrowia Mbappe. W sobotę piłkarz Realu wziął udział w sparingu z młodzieżowym zespołem z Paderborn. Grał w masce na twarzy i nie unikał kontaktów fizycznych. Wystawienie go na mecz z Polską to dla Francuzów cały czas ostateczność. Przed nimi faza pucharowa, a zamierzają dotrzeć aż do finału.

Własne kłopoty sprawiły, że francuskie media mało interesują się Polską. Tym bardziej że nasza reprezentacja odpadła już z turnieju. Zainteresowanie budzą polscy piłkarze występujący we Francji – Przemysław Frankowski (RC Lens) i Marcin Bułka (OGC Nice).

Euro 2024. Marcin Bułka czy Łukasz Skorupski w bramce w meczu Francja - Polska

Ten drugi ma wielką szansę wystąpić w ostatnim dla Polaków meczu Euro. Michał Probierz poinformował, że we wtorek w Dortmundzie nie będzie bronił Wojciech Szczęsny. Selekcjoner ma do wyboru albo Łukasza Skorupskiego, albo właśnie Bułkę.

Czytaj więcej

Marcin Bułka. Powoli nadchodzi jego czas

24-letni bramkarz Nicei należy już do nowej generacji reprezentantów. W minionym sezonie Bułka zrobił furorę we Francji – obronił cztery rzuty karne, w 18 meczach zachował czyste konto, znalazł się w gronie nominowanych w plebiscycie na bramkarza sezonu (wygrał Gianluigi Donnarumma z PSG). To dobry kandydat, aby spróbować napsuć krwi Francuzom, choć w Dortmundzie nie wszystko będzie zależało od niego.

Wicemistrzowie świata formalnie nie wyszli jeszcze z grupy, ale tylko bardzo skomplikowany scenariusz wtorkowych meczów – oczywiście, zakładając zwycięstwo Polski – pozbawiłby ich awansu. Realnie patrząc, w najgorszym przypadku zajmą trzecie miejsce.

Francuzi chcą być jednak pierwsi. Aby tak się stało, powinni pokonać Polaków (możliwe jest też wygranie przez Trójkolorowych grupy w przypadku remisu), najlepiej kilkoma bramkami. Jeśli patrzy się na zestawienie ataku tej drużyny, nazwiska piłkarzy, kluby, w jakich występują i czego w nich dokonali, można się bać. Ale gdy przeanalizuje się postawę tych samych zawodników w reprezentacji, szczególnie w dwóch meczach niemieckiego Euro, obawy powinny być mniejsze.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Trzy gole Jesusa Imaza. Jagiellonia wygrywa 4:0
Piłka nożna
Polskie drużyny w walce o europejskie puchary. Wszyscy chcą się dostać na salony
Piłka nożna
Mieli grać w europejskich pucharach, wkrótce mogą przestać istnieć. Ukraiński klub na skraju upadku
Piłka nożna
Kim jest Leny Yoro - nastolatek, za którego Manchester United zapłacił fortunę?
Materiał Promocyjny
Mity i fakty – Samochody elektryczne nie są ekologiczne
Piłka nożna
Wraca Ekstraklasa. Czy i dlaczego warto się tym ekscytować?