Koreańczycy regularnie znajdują się w gronie kandydatów do tytułu w Azji, więc ich przegrana z rywalem, dla którego awans do najlepszej czwórki turnieju był największym sukcesem, wywołał trzęsienie ziemi.
Tym bardziej, że przed meczem z Jordanią wybuchł w drużynie konflikt. Kapitan Heung-min Son poczuł się zirytowany, że grupa młodszych zawodników skończyła szybciej kolację i opuściła resztę zespołu, bo wolała pójść pograć w tenisa stołowego. Podobno doszło do kłótni i bójki, w której mieli brać udział największy gwiazdor Korei oraz Kang-in Lee z Paris Saint-Germain. Jej efekty było widać w spotkaniu z Jordanią, gdy Son biegał po boisku z obandażowanym palcem.