Wszystkie oczy na Polaka, Francja w zachwycie. Marcin Bułka wziął kurs na rekord

Marcin Bułka nie stracił gola od 723 minut i jest najskuteczniejszym bramkarzem Europy. Francuzi piszą o obronie z betonu oraz zastanawiają się, czy Polak pobije 30-letni rekord Ligue 1.

Publikacja: 28.11.2023 11:52

Marcin Bułka

Marcin Bułka

Foto: PAP/Piotr Nowak

24-latek ostatni raz wyjął piłkę z bramki w połowie września, kiedy gola strzelił mu Kylian Mbappe, choć później musiał nawet bronić rzuty karne - Folarina Baloguna podczas spotkania z AS Monaco (1:0) zatrzymał dwukrotnie. Efekt jest taki że OGC Nice, także dzięki Polakowi, pręży dziś muskuły w tabeli Ligue 1, gdzie zajmuje drugie miejsce. Więcej punktów mają tylko obrońcy tytułu, czyli Paris Saint-Germain.

Bułka puścił tej jesieni cztery gole, czyste konto miał w 10 meczach. To najlepszy wynik wśród bramkarzy z pięciu czołowych europejskich lig (Anglia, Hiszpania, Niemcy, Francja, Włochy). Trzecią pozycję zajmuje w tym zestawieniu Wojciech Szczęsny, który spośród 11 spotkań Serie A aż siedem zakończył z czystym sumieniem oraz kontem.

Czytaj więcej

Marcin Bułka. Rozbił Lamborghini i bawił się z Neymarem, dziś mówi o nim Francja

Najwięcej czystych kont w Europie. Marcin Bułka na czele

1. Marcin Bułka (OGC Nice) - 10 czystych kont w 13 meczach

2. Yann Sommer (Inter Mediolan) - 8 w 13

3. Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn) - 7 w 11

3. Lucas Chevalier (LOSC Lille) - 7 w 13

5. Gianluigi Donnarumma (Paris Saint-Germain) - 6 w 13

Statystycy - analizując statystykę goli oczekiwanych - policzyli, że Polak zapobiegł w tym sezonie blisko pięciu bramkom (4.56). Polak ma między słupkami 86-procentową skuteczność. Stracił cztery gola, a obronił 26 strzałów, co wskazuje także na imponującą postawą linii obronnej zespołu z Nicei. „L’Equipe” pisze o „defensywie z betonu”. To czwarty raz w dziejach Ligue 1, kiedy drużyna w 10 z 13 pierwszych meczów sezonu nie straciła gola.

Marcin Bułka wziął kurs na rekord. Nie stracił gola od 723 minut

Bułka odnalazł w Nicei swoje miejsce na ziemi po tym, jak przez lata terminował na kontraktach w Chelsea Londyn i Paris Saint-Germain. Grał rzadko, doświadczenie zbierał przede wszystkim podczas treningów, w szatni oraz na wypożyczeniach. Nauczył się fachów oraz języków, mówi dziś także po angielsku, francusku i włosku.

Czytaj więcej

Michał Probierz: Nie buduję oblężonej twierdzy

OGC Nice wykupiło go przed sezonem z PSG za 2 mln euro. Polak walkę o miejsce w składzie wygrał z Kasperem Schmeichelem. Niewykluczone, że broniłby już w poprzednim sezonie, ale wtedy rywalizację z Duńczykiem utrudniła kontuzja, które wykluczyła Bułkę z gry na cztery miesiące. Dziś - ze średnią ocen 6,0 - jest najwyżej notowanym bramkarzem Ligue 1 w rankingu „L’Equipe”.

Gola nie stracił od 723 minut i choć wziął kurs na rekord rozgrywek, to droga wciąż pozostaje daleka. Najlepszy wynik w dziejach Ligue 1 należy do Gaetana Huarda z Girondins Bordeaux, który od grudnia 1992 roku do kwietnia 1993 roku zachował czyste konto przez 1176 minut. - Było o tyle łatwiej, że miałem przed sobą takich piłkarzy jak Zinedine Zidane czy Christophe Dugarry - wspomina dziś Huard.

Marcin Bułka gwiazdą Ligue 1. Zawsze chce więcej

Bułka mierzy 1,99 cm i to jego atut, bo mimo słusznego wzrostu jest między słupkami bardzo sprawny. Nie brakuje takich, którzy porównują go do Manuela Neuera czy Gianluigiego Donnarummy. Nicejski trener bramkarzy Nicolas Dehon chwali go za spokój oraz dobrą grę nogami. - Jest głodny rad, także dotyczących szczegółów. Zawsze chce więcej - podkreśla.

Czytaj więcej

Polska - Łotwa. Czy kibice przestają kochać piłkarzy

- Doceniam jego entuzjazm, motywację do nauki oraz potencjał. Pokazał już wielkie rzeczy i mam nadzieję, że wciąż będzie to robił - mówi szkoleniowiec OGC Nice Francesco Farioli. - Marcin w ciągu tych czterech miesięcy pokonał drogę od luksusowego rezerwowego do jednego z najmocniej obserwowanych bramkarzy na świecie i wie, że to poziom, który musi utrzymać.

Marcin Bułka. Kumpel Neymara, który rozbił Lamborghini

Polak zerwał wreszcie z łatką bramkarza, który jest znany głównie z ekscesów pozaboiskowych. Jeszcze niedawno kibice częściej kojarzyli go z Lamborghini, które rozbił jako 20-latek, zdjęciami z Neymarem oraz ujawieniem w programie „Foot Truck” kilku sekretów z szatni PSG, za co musiał później przepraszać kolegów.

Dziś mówi o nim Francja, a spojrzeniem coraz częściej obdarza piłkarska Europy. Formę 24-letniego bramkarza docenił także selekcjoner Michał Probierz, który dał mu szansę debiutu w reprezentacji Polski podczas towarzyskiego spotkania z Łotwą (2:0). Bułka pojawił się na boisku po przerwie, zagrał solidnie. Miał kilka udanych interwencji i gola - jak to zazwyczaj tej jesieni - nie stracił.

Czytaj więcej

Rok wstydu polskiej piłki. Przeszłość puka do drzwi

Jest przedstawicielem rocznika 1999, jego rówieśnicy to Kamil Grabara (FC Kopenhaga) i Radosław Majecki (AS Monaco). Wielu właśnie w nim widzi następcę Wojciecha Szczęsnego w reprezentacyjnej bramce. Probierz podkreśla, że wyżej w hierarchii są obecnie Łukasz Skorupski i Bartłomiej Drągowski, ale sam Bułka mówi „Przeglądowi Sportowemu”, że on widzi się w tym wyścigu na pole position.

Piłka nożna
Michał Probierz dla "Rz": Byłem przekonany, że nie zostanę selekcjonerem
Piłka nożna
Polska - Łotwa. Czy kibice przestają kochać piłkarzy
Piłka nożna
Polska - Łotwa 2:0. Stypa na PGE Narodowym
Piłka nożna
Legenda brazylijskiego futbolu wraca do gry. 58-latek będzie znów strzelał gole?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Czy Robert Lewandowski powinien czuć się winnym porażki z PSG?