Jedynie skuteczności. Powinniśmy ten mecz wygrać. Inną sprawą jest to, że czasami śmiejemy się u nas z niektórych zespołów. Byli tacy, którzy na początku eliminacji przekonywali, że nie mamy z w tej kim przegrać. Chciałbym tymczasem, abyśmy doszli do momentu, w którym ośmiu czy dziewięciu naszych piłkarzy gra w Lidze Mistrzów. Trzon byłby wówczas mocny.
Nie tylko nie doceniamy rywali, ale także przeceniamy siebie?
Trwa zmiana pokoleniowa, ale powinniśmy jednak wyjść z tej grupy - to bez dwóch zdań. Wierzę, że zmiana struktury organizacji gry, która obecnie trwa, przyniesie korzyść.
Czytaj więcej
Liderka światowego tenisa Iga Świątek mówi „Rz”, jak Tomasz Wiktorowski zmienił jej trening, dlac...
Gdyby nie znajomość z Cezarym Kuleszą, nigdy nie zostałby pan selekcjonerem reprezentacji Polski?
Gdybanie dobrze wychodzi mi w golfie, bo gdybym trafił w dołek, to miałbym para, a rzadko mi się zdarza.
Praca z reprezentacją młodzieżową przyszła w momencie, kiedy pana kariera wyhamowała…
Nie mam kompleksów - także wobec Zachodu, bo tam pracowałem, choć krótko. Podejmowałem za każdym razem decyzje zgodne z moimi oczekiwaniami i dlaczego byłem oraz jestem zadowolony. Patrząc w lustro zawsze czuję się dobrze.