Mecz o Tarczę Wspólnoty, tradycyjnie otwierający sezon piłkarski w Anglii, dostarczył wielkich emocji dopiero w ostatnich 20 minutach.

Manchester City objął prowadzenie po efektownym strzale młodzieżowego reprezentanta Anglii Cole'a Palmera i wydawało się, że drużyna Pepa Guardioli sięgnie po kolejne trofeum. Aż przyszła 11. minuta doliczonego czasu, Leandro Trossard uderzył w kierunku bramki, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki i było 1:1.

Czytaj więcej

Tom Brady inwestuje w piłkę nożną. Kupił udziały w Birmingham City

Zabawa zaczynała się od nowa. Piłkarze Guardioli zostali wytrąceni z równowagi i rytmu. Jedenastki wykonywali fatalnie. Kevin de Bruyne trafił w poprzeczkę, a strzał Rodriego obronił Aaron Ramsdale.

Jakub Kiwior na ławce

Arsenal (bez obrońcy reprezentacji Polski Jakuba Kiwiora, który nie wstał z ławki rezerwowych) zrewanżował się więc City za przegrany wyścig o mistrzostwo. To jednak tylko pierwszy mały sukces.

Dla Kanonierów najważniejsze jest zepchnięcie City z tronu. Zwłaszcza że w przyszłym roku przypada 20. rocznica ostatniego mistrzostwa. Arsenal dokonał wówczas niesamowitego wyczynu, nie ponosząc w Premier League ani jednej porażki.

Rozgrywki startują już w piątek. Mistrz z Manchesteru zmierzy się tego dnia na wyjeździe z Burnley, wicemistrz z Londynu podejmie w sobotę Nottingham Forest.

Tarcza Wspólnoty

Arsenal - Manchester City 1:1, karne 4-1
(L. Trossard 90+11 - C. Palmer 77)