Polska - Niemcy. Radość dla kibiców, kłopot selekcjonera

Polacy w piątek o 20.45 grają na PGE Narodowym z Niemcami. To radość dla kibiców i kłopot dla selekcjonera. Z kadrą żegna się Jakub Błaszczykowski.

Aktualizacja: 16.06.2023 10:35 Publikacja: 16.06.2023 03:00

Fernando Santos obiecuje reprezentację, która podoba się publiczności, ale kadrowicze dopiero się je

Fernando Santos obiecuje reprezentację, która podoba się publiczności, ale kadrowicze dopiero się jego podejścia uczą

Foto: PAP/Piotr Nowak

Ostatni raz koszulkę reprezentacji założy legenda: 108-krotny reprezentant kraju, uczestnik wielkich imprez, ulubieniec trybun.

– Był świetnym piłkarzem, kolegą, kapitanem – mówi Arkadiusz Milik. – Kiedy wchodziłem do reprezentacji, to on był osobą, która pomagała – dodaje Bartosz Bereszyński.

Sam Błaszczykowski przyznaje, że najtrudniejsze będzie dla niego opanowanie emocji. – Czuję się jak w filmie. Reprezentacja dla małego Kuby zawsze była marzeniem. Teraz to wszystko odchodzi. Musimy jednak żyć przyszłością, a nie tym, co było. Powoli zaczynam to rozumieć – mówi.

Czytaj więcej

Fernando Santos podjął decyzję ws. Kuby Błaszczykowskiego. "To będzie hołd"

Jego występ będzie raczej symboliczny, bo ma 37 lat i od dawna zmaga się z urazami. Jest wciąż piłkarzem Wisły Kraków, ale realizuje się raczej w roli właściciela. Spędził w tym sezonie na boisku kilkanaście minut – może jedynie dlatego, aby udowodnić, że na krótki występ pożegnalny w reprezentacji wciąż go stać.

Reprezentacja Niemiec jak ranne zwierzę

– Ten mecz będzie hołdem, jaki chcemy złożyć jego służbie dla polskiej drużyny – mówi selekcjoner Fernando Santos i podkreśla, że decyzja co do długości występu jeszcze nie zapadła. Wiadomo, że Błaszczykowski wybiegnie na boisko jako kapitan.

Portugalczyk szanuje tradycję oraz dorobek samego piłkarza, ale przy okazji ogłaszania powołań dawał do zrozumienia, że pożegnanie to pewien kłopot – podobnie jak sam mecz z Niemcami.

Celem selekcjonera jest awans na Euro 2024, więc wszystkie siły wolałby rzucić na spotkanie z Mołdawią. Piątkowy sparing jest niezbyt przydatny, skoro przeciwnik stylem nie przypomina eliminacyjnego rywala. Trudno powiedzieć, w jakim składzie reprezentacja Polski wybiegnie na boisko. – Zawsze fajnie zagrać, a do meczów w reprezentacji na Stadionie Narodowym podchodzę sentymentalnie. Emocje trzeba jednak odsunąć na bok, decydować powinien rozsądek – nie kryje Lewandowski. – To istotny mecz, ale ważniejsze są spotkania o punkty – potwierdza Milik.

– Zagra skład, który uznam, że najlepiej odpowiada na zapotrzebowanie meczu. Wszyscy są gotowi, żeby reprezentować zespół. To nie zabawa, tylko gra – ucina Santos.

Czytaj więcej

Reprezentacja Niemiec. Kac po mundialu jeszcze nie minął

Rywal jest groźny, ale nie tyle ze względu na markę, co raczej jako ranne zwierzę, bo kac po porażce na mundialu wciąż Niemcom nie minął. Podopieczni Hansiego Flicka wygrali tylko trzy z ostatnich dziewięciu spotkań – z Omanem, Kostaryką i Peru – a media biją na alarm.

Kolejne niepowodzenia mogą sprawić, że pozycja Flicka zacznie się chwiać, choć porzucił dla niej Bayern Monachium, a władze tamtejszej federacji z reguły bywają przecież cierpliwe.

– Niemcy są na etapie przebudowania składu i na pewno wielu nowych będzie chciało się pokazać. Jakość oraz umiejętności zawsze są u nich na wysokim poziomie – przestrzega Lewandowski.

Najbliższe spotkanie może być okazją dla piłkarzy, którzy po dłuższej przerwie muszą odzyskać rytm meczowy. To dla nich selekcjoner zorganizował dodatkowe zgrupowanie w Warszawie. Inni mogą potrzebować oddechu. Spotkali się przecież na mecie sezonu ekstremalnego, wydłużonego przez mundial w Katarze.

Czerwcowe okno na mecze reprezentacji w latach bez mistrzostw świata czy Europy odbywa się zazwyczaj tydzień wcześniej, a piłkarze nie mają w nogach kilometrów wybieganych podczas wielkiego turnieju. Santos może wykorzystać spotkanie na PGE Narodowym do kolejnej rekonstrukcji obrony, bo wymaga tego sytuacja. Kontuzjowany jest Matty Cash. Egzamin oblał Michał Karbownik, który mecz z Czechami zaczynał w podstawowym składzie, a teraz nie dostał nawet powołania. Spotkanie z Albanią pokazało, że nowym Kamilem Glikiem mógłby zostać Bartosz Salamon, ale został zawieszony za złamanie przepisów antydopingowych i może już nigdy w kadrze nie zagra.

Obrona polskiej reprezentacji po przejściach

Portugalczyk w swoim trzecim meczu jako selekcjoner Polaków wybierze trzeci zestaw defensorów.

Zobaczymy, jaką rolę znajdzie dla wracającego do reprezentacji po kontuzji jednego z mundialowych liderów kadry Bartosza Bereszyńskiego. Szansę na debiut w kadrze ma Przemysław Wiśniewski, który nie grał zbyt wiele nawet w reprezentacjach młodzieżowych. Kariera 24-latka kwitnie, Santos obronę złoży jednak przede wszystkim z piłkarzy po przejściach.

Bereszyński i Jakub Kiwior po transferach grali wiosną niewiele, Jan Bednarek spadł z Premier League, Tomasz Kędziora szuka nowego klubu. Kontuzjowany jest Arkadiusz Reca. Najszerzej po sezonie klubowym może uśmiechać się chyba Mateusz Wieteska, czyli podstawowy zawodnik ósmego we francuskiej Ligue 1 Clermont Foot, który rok po pierwszym powołaniu jest coraz bliżej składu.

Czas dla reprezentacji w kalendarzu jest krótki i skoro możliwości nie ma wiele, to każde zgrupowanie trzeba traktować jak cenną okazję do nauki. – Budujemy nową reprezentację z nowym selekcjonerem. Wiele się zmieni. Mamy nadzieję, że wszystko na dobre. Wszystkie mecze musimy traktować wyjątkowo, bo jest ich tak mało, że każde powinno być o „być albo nie być” – przekonuje Milik.

Czytaj więcej

Gdzie zagra Arkadiusz Milik? Kadrowicz stawia sprawę jasno

Poprzeczkę podnosi fakt, że Portugalczyk chce, aby jego podopieczni faktycznie grali w piłkę, w przeciwieństwie do preferującego prymitywny futbol Czesława Michniewicza. Drużyna przechodzi dziś kulturową zmianę.

– Chcielibyśmy grać ładnie i widowiskowo, żeby podobać się publiczności, ale musi być w tym rygor – mówi Santos. – Każdy trening zbliża nas do tego, co selekcjoner ma w głowie – mówi Bereszyński.

Wiemy, że takiej reprezentacji – aktywnej, nie reaktywnej – chce wielu piłkarzy. Opowiadali o tym podczas mundialu Lewandowski czy Piotr Zieliński. Grzegorza Krychowiaka, który był przekonany, że nasza drużyna atrakcyjnie grać nie umie, już w drużynie nie ma. Santos na boczny tor odstawił także Kamila Glika i Kamila Grosickiego, których dogoniła smuga cienia.

Odmłodzenie reprezentacji "mniejszą łyżką"

Reprezentacja ma być nie tylko piękniejsza, ale także młodsza. Wśród piłkarzy z pola tylko Lewandowski i Bereszyński przekroczyli „trzydziestkę”. Czternastu – czyli większość – urodziło się po 1996 roku. Czas pokaże, czy dzięki temu drużyna stanie się także lepsza.

– Zmiany pokoleniowe zawsze się działy, dzieją i będą dziać. Dokonanie ich na dwóch pozycjach jest łatwiejsze niż na pięciu–sześciu. Im mniejszą łyżką, tym lepiej – przyznaje Lewandowski. – Jeśli trener podejmuje takie decyzje, to chyba widzi, że to jest ten moment i na zmianę nas stać.

Gdzie obejrzeć mecz Polska - Niemcy

Mecz z Niemcami w piątek o 20.45. Transmisja w TVP 1, TVP Sport i Polsacie Sport Premium 1.

Ostatni raz koszulkę reprezentacji założy legenda: 108-krotny reprezentant kraju, uczestnik wielkich imprez, ulubieniec trybun.

– Był świetnym piłkarzem, kolegą, kapitanem – mówi Arkadiusz Milik. – Kiedy wchodziłem do reprezentacji, to on był osobą, która pomagała – dodaje Bartosz Bereszyński.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Euro 2024. Polska - Francja. N’Golo Kante. Anioł, który chroni Francję
EURO 2024
Dwóch Polaków kończy z kadrą. Jaka reprezentacja zagra z Francuzami?
Piłka nożna
Euro 2024. Strach ma wielkie oczy. Francja jest uzależniona od jednego napastnika
Piłka nożna
Euro 2024. Michał Probierz myśli już o Lidze Narodów. Wyniki w niej będą miały duże znaczenie
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Piłka nożna
Dzień ojca. Ilu piłkarzy na Euro 2024 może powiedzieć: „mój tata też grał na mistrzostwach Europy”?
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży