Korespondencja z Pragi
Kapitan reprezentacji tematem obiecanej
przez premiera premii za awans do fazy pucharowej mistrzostw
świata - ożywił go wywiadem dla „Przeglądu Sportowego” Łukasz Skorupski - otworzył konferencję przed meczem eliminacji Euro 2024 Czechy
- Polska. Lewandowski przeprosił kibiców, bo jego zdaniem kadrowicze podczas mundialu
nie powinni na ten temat rozmawiać.
- Mieliśmy kilka okazji, żeby go zamknąć. Nie zrobiliśmy tego, popełniliśmy błąd. Można to było załatwić inaczej. Zapłaciliśmy za to cenę - przyznaje lider naszej drużyny.
Czytaj więcej
- Pracuję z reprezentacją od lat. Jestem Czechem i dobrze się z chłopakami znamy. Nie ma też między nami bariery językowej. Mamy pod tym względem p...
Lewandowski podkreśla, że kadrowicze przeżyli w Katarze kilkanaście udanych dni. - Atmosfera była świetna, ale w tej sprawie nie zrobiliśmy wszystkiego, jak należy. Łukasz na nowo ożywił dyskusję. Dla nas też to było duże zaskoczenie. Załatwiliśmy wszystko wewnątrz. To chyba najważniejsze, że jako drużyna zamknęliśmy temat. Sprawa premii nigdy nas nie podzieliła i nigdy nie podzieli - mówi.
Kapitan - zabierając głos - odpowiedział krytykom, którzy podnosili, że w przeszłości nie miał problemów z tym, aby wykorzystać konferencję kadry do rozgrywki z Bayernem Monachium, a teraz zniknął z radarów.
- Teraz musimy skupić się na tym, co przed nami oraz jakie mamy cele - podkreśla Lewandowski. - To nowe otwarcie, nowe rozdanie. Każde zgrupowanie ma swoje trudności i trzeba stawić im czoła. Najważniejsze, żebyśmy jako drużyna szli w jednym kierunku. Wierzę w naszą reprezentację. Możemy teraz skoncentrować się na tym, aby się rozwijać i grać fajną piłkę.
Sprawa premii nigdy nas nie podzieliła i nigdy nie podzieli
Trener Fernando Santos podkreśla, że zawodnicy są zmotywowani i chcą współpracować. - Są zaangażowani oraz pełni pasji, ale mnie to nie zaskoczyło. Widzę po nich radość - mówi.
- Mam już w głowie 99 proc. wyjściowego składu - mówi selekcjoner, ale już wcześniej zapowiedział, że zawodnicy pierwszą jedenastką poznają dopiero 90 minut przed meczem, więc o wątpliwościach nie chciał rozmawiać. - Ten debiut to odpowiedzialność. Stresuję się, bo to także element pracy trenera. Jeśli daje nam on chęć walki i wiarę, to zawsze jest pozytywny. Mile widziany - dodaje.
Santos podkreśla, że rywala trzeba szanować, ale on życzy sobie drużyny, która będzie w stanie zdominować mecz. - Mamy grać z pasją, wiarą i zaufaniem do siebie - zapewnia. Początek meczu Czechy - Polska w piątek o 20:45.