Pierwsza kadra Santosa. Rewolucji nie będzie

Rozpoczyna się zgrupowanie przed eliminacyjnymi meczami Euro 2024 z Czechami i Albanią. Pierwsze z nowym trenerem Fernando Santosem.

Publikacja: 20.03.2023 03:00

Fernando Santos: – Po treningach zyskam wiedzę, czy gracze dopasują się do mnie, czy ja będę musiał

Fernando Santos: – Po treningach zyskam wiedzę, czy gracze dopasują się do mnie, czy ja będę musiał dopasować się do nich

Foto: Piotr Nowak/pap

Niewiele rzeczy będzie nowych. Kadra zbiera się w dobrze sobie znanym hotelu Double Tree by Hilton w warszawskiej dzielnicy Wawer. Na Stadion Narodowy jedzie się stamtąd pół godziny z asystą policyjną. Treningi odbywać się będą codziennie o godz. 11 na bocznym boisku stadionu Legii, które piłkarze też już dobrze znają.

Sami zawodnicy również nie muszą się poznawać, bo spotykali się wielokrotnie na zgrupowaniach reprezentacji różnych kategorii wiekowych. Jednym graczem, nie mającym za sobą debiutu w pierwszej drużynie, jest Ben Lederman z Rakowa. Ale on też grał w kadrze do lat 21.

Czytaj więcej

Pierwsza kadra Fernando Santosa: Idzie młodość

Bez Krychowiaka

W 25-osobowej kadrze powołanej przez Fernando Santosa znalazło się aż 18 piłkarzy, którzy byli na mundialu w Katarze. Ale żeby zrozumieć sens zmian, warto przypomnieć nazwiska tych, których zabrakło.

Kamil Glik i Arkadiusz Milik wciąż mają szansę na kolejne występy, ale leczą kontuzje. Jednak nieobecność Grzegorza Krychowiaka, Kamila Grosickiego (on akurat w lidze się wyróżnia), Artura Jędrzejczyka, Mateusza Wieteski czy Szymona Żurkowskiego nie powinna dziwić. Krychowiak rozegrał w kadrze blisko 100 meczów, ma 33 lata, gra w Arabii Saudyjskiej, więc mógłby i w kadrze.

Ale Krychowiak, który przez lata robił dla reprezentacji wiele dobrego, ostatnio stał się symbolem pewnego rodzaju oportunizmu. Jego doświadczenie było bardzo przydatne, ale od pewnego czasu stało się obciążeniem. Nie wystarczy piłkę w środku boiska przejąć. Trzeba jeszcze zrobić z nią coś, co przybliży nas do bramki. A to widzieliśmy zbyt rzadko.

Krychowiakowi nie pomogła też wypowiedź sprowadzająca się do tezy, że reprezentacja Polski nie będzie grała inaczej, efektowniej, bo nas na to nie stać. Miał trochę racji, bo wyszkolenie polskich reprezentantów znacznie odbiega od standardów obowiązujących w drużynach narodowych, z którymi chcemy się równać.

Tyle że z taką postawą Krychowiak pasował idealnie do koncepcji Czesława Michniewicza, który nie zaprzątał sobie głowy wyrafinowanymi planami taktycznymi. Był przedstawicielem polskiej myśli trenerskiej, w której kontratak jest podstawową formą ataku, bo nie stawia przed zawodnikami wielu wymagań technicznych i taktycznych.

Nie powołując Krychowiaka, Santos wysłał sygnał, że ma inną wizję gry, w której remis to strata. Niewykluczone jednak, że kiedyś do niego powróci, jeśli Krychowiak odnajdzie się w planach jego gry.

Czy przekona do nich polskich zawodników?

– Od poniedziałku do czwartku przeprowadzimy tylko cztery treningi – powiedział trener. – To bardzo mało, ale da mi trochę wiedzy, czy gracze dopasują się do mnie, czy ja będę musiał do nich. Moje drużyny wychodzą na boisko po to, żeby wygrać. A do tego trzeba posiadać piłkę. Jestem pewny, że Polacy to potrafią. Skoro przez 25 minut meczu z Francją Polska prezentowała się bardzo dobrze, to znaczy, że te momenty mogą się powtarzać w ciągu 90 minut. Od poniedziałku będę zawodników poznawał, przekazywał im swoje koncepcje i się z nimi utożsamiał.

Jest pomysł

Trener będzie miał trudne zadanie. Jak sobie poradzi z sytuacją, w której tych 18 zawodników z Kataru jest przyzwyczajonych do gry zachowawczej, a młodzi, powołani przez Santosa, nie mają jeszcze takiej pozycji, żeby przejąć władzę i wprowadzić swoje zasady. I czy będą do tego zdolni? Jest nadzieja, bo wprawdzie szkołę podstawową kończyli w Polsce, ale studiują w dobrych klubach zachodnich.

Różnicę w wyszkoleniu widać było pierwszy raz, kiedy do reprezentacji trafił wyedukowany w Niemczech i Holandii Euzebiusz Smolarek. Teraz widzimy to, patrząc na Nicolę Zalewskiego i Matty’ego Casha. Oni na początku swoich karier nie mieli nic wspólnego z Polską i dobrze na tym wyszli.

Niektórzy piłkarze (m.in. Robert Lewandowski) rozgrywają swoje mecze ligowe w niedzielę, więc dotrą do Warszawy w poniedziałek. We wtorek trener spotka się pierwszy raz ze wszystkimi zawodnikami, żeby przedstawić im swoje oczekiwania. Środa będzie dniem analizy gry reprezentacji Czech. Głównie pod kątem jej słabych punktów. Trener powiedział, że ma pomysł na ten mecz, ale dopiero po treningach podejmie decyzję o wyjściowym składzie. Treningi muszą mu dać podstawowy kapitał wiedzy do analizy. Przynajmniej dopóki nie pozna graczy lepiej i nie zorientuje się, jak sobie dają radę w meczu.

Fernando Santos przywiózł do Polski trzech swoich portugalskich współpracowników. W sztabie znalazło się też trzech Polaków: Grzegorz Mielcarski, Hubert Małowiejski i dr Remigiusz Rzepka.

Mielcarski będzie brał udział w treningach. Ma być asystentem, powiernikiem, tłumaczem, wsparciem, bo był zawodnikiem Santosa w FC Porto i AEK Ateny i ma piękną przeszłość piłkarską ze srebrnym medalem z Barcelony włącznie.

Małowiejski jest głównym analitykiem PZPN, tak cenionym, że pracuje na tym stanowisku od roku 2010. Zatrudnił go wówczas Franciszek Smuda. Fernando Santos jest więc siódmym selekcjonerem, z którym Małowiejski współpracuje.

Remigiusz Rzepka to specjalista w dziedzinie fizjoterapii, magister rehabilitacji i doktor nauk medycznych. Współpracował już z Adamem Nawałką. W sztabie pozostaje też dr Jacek Jaroszewski jako lekarz kadry. Sztab medyczny się nie zmienia.

Już na początek będzie miał trochę pracy. W meczu ligowym z Tottenhamem stoper Southampton Jan Bednarek został mocno uderzony i musiał zejść z boiska. Trafił do szpitala. Prześwietlenie nie wykazało złamań, więc Bednarek przyjedzie na zgrupowanie i prawdopodobnie będzie do dyspozycji trenera.

Reprezentacja Polski na mecze z Czechami i Albanią

Bramkarze: Bartłomiej Drągowski (Spezia), Łukasz Skorupski (Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn)

Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton), Bartosz Bereszyński (Napoli), Matty Cash (Aston Villa), Paweł Dawidowicz (Hellas Werona), Robert Gumny (Augsburg), Michał Karbownik (Fortuna Duesseldorf), Jakub Kiwior (Arsenal Londyn), Kamil Piątkowski (RB Salzburg)

Pomocnicy: Krystian Bielik (Birmingham), Przemysław Frankowski (Lens), Jakub Kamiński (Wolfsburg), Kacper Kozłowski (Vitesse Arnhem), Karol Linetty (Torino), Damian Szymański (AEK Ateny), Sebastian Szymański (Feyenoord Rotterdam), Piotr Zieliński (Napoli), Ben Lederman (Raków Częstochowa), Nicola Zalewski (AS Roma), Michał Skóraś (Lech Poznań)

Napastnicy: Robert Lewandowski (FC Barcelona), Krzysztof Piątek (Salernitana), Karol Świderski (Charlotte FC)

Mecz z Czechami 24 marca w Pradze, z Albanią 27 marca na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Niewiele rzeczy będzie nowych. Kadra zbiera się w dobrze sobie znanym hotelu Double Tree by Hilton w warszawskiej dzielnicy Wawer. Na Stadion Narodowy jedzie się stamtąd pół godziny z asystą policyjną. Treningi odbywać się będą codziennie o godz. 11 na bocznym boisku stadionu Legii, które piłkarze też już dobrze znają.

Sami zawodnicy również nie muszą się poznawać, bo spotykali się wielokrotnie na zgrupowaniach reprezentacji różnych kategorii wiekowych. Jednym graczem, nie mającym za sobą debiutu w pierwszej drużynie, jest Ben Lederman z Rakowa. Ale on też grał w kadrze do lat 21.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Utracona chwała Albionu. Historia reprezentacji Anglii
Piłka nożna
Zmobilizowana Francja pokonuje Austrię. Polska opuszcza ostatnie miejsce
Piłka nożna
Euro 2024: W meczu Serbia-Anglia padł niechlubny rekord
Piłka nożna
Johan Cruyff. Prawie nieśmiertelny
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Piłka nożna
Rumunia - Ukraina na Euro 2024. Mają poczucie misji
Piłka nożna
Francja - Austria. Polityka ważniejsza niż futbol. Piłkarze nie wstydzą się poglądów