Benzema długo był wskazywany jako kliniczny przykład piłkarza pochodzącego z trudnej dzielnicy, który, gdy już zyskał sławę i pieniądze, nie chciał zerwać z kolegami z młodości - a nie było to kółko różańcowe - i ponosił tego konsekwencje. Przed tym problemem staje wielu piłkarzy i decyzje są różne. Jedni zaczynają nowe życie, za innymi ciągnie się długi ogon w postaci chciwych kumpli i kuzynów, nierzadko pospolitych pasożytów. Problem nie dotyczy tylko Francji, w innych krajach, gdzie chłopcy wyrwani bardzo wcześnie ze szkoły zarabiają na boisku ogromne pieniądze, jest podobnie.
Czytaj więcej
Zaskoczenia nie było. Nagroda "France Football" dla najlepszego gracza świata trafiła w ręce napastnika Realu Madryt.
Zdobywca „Złotej Piłki” był, wraz z innym francuskim piłkarzem, zamieszany w aferę seksualną z udziałem nieletniej i próbę szantażu wobec kolegi z reprezentacji. Został skazany na rok więzienia w zawieszeniu i grzywnę. Selekcjoner reprezentacji Francji odsunął go od kadry na pięć lat, przez co Benzema nie został wicemistrzem Europy w roku 2016 i mistrzem świata dwa lata później. Potem Didier Deschamps pozwolił mu wrócić, bo grał znakomicie, chcieli tego kibice i było to w interesie drużyny.
Benzema dziś na boisku i poza nim zachowuje się bez zarzutu
Do tej pory to głównie o Ameryce mówiono, że jest krajem drugiej szansy dla tych, którzy w życiu pobłądzili, ale Francuzi pokazali, że nie są gorsi w sztuce wybaczania. I to dobrze, bo Benzema dziś na boisku i poza nim zachowuje się bez zarzutu, bywa nawet kapitanem Realu Madryt.
Równie cenne jest to, że przy okazji jego triumfu powraca refleksja, którą dobrze pamiętamy z dni francuskiego mundialu w roku 1998, gdy marzenie o zgodnej Francji wielorasowej najlepiej wyrażało hasło „Zidane na prezydenta”. Bardzo szybko nic z tego nie zostało, a na paryskich przedmieściach zapłonęły samochody. Ale nie wszyscy zapomnieli, a tym, którzy mają krótką pamięć najważniejszy futbolowy dziennikarz „L,Equipe” Vincent Duluc w poniedziałek przypomniał: nagrodę tę zdobywali dla Francji potomek polskich górników z Nordu Raymond Kopaszewski (dla Francuzów Kopa), wnuk włoskich przybyszów do Lotaryngi Michel Platini oraz dzieci arabskich rodzin z przedmieść Marsylii (Zidane) i Lyonu (Benzema). Jedynie Jean- Pierre Papin odpowiada kryterium francuskości według Frontu Narodowego familii Le Pen.
Taką Francję lubię i nie żałuję, że jej języka uczyłem się, czytając ten sportowy dziennik.